Życica czy pszenica

Przy odrobinie szczęścia, wychodząc poza small-talk, czy – jak to się mówi nad Wisłą – gadki-szmatki, dowiesz się, że ludzie szukają sensu życia i szukają duchów. Nawet swojego własnego ducha. Czują, że jak dobrze pogrzebią, to głębiej, pod ciałem i po śmierci coś… jest!

Bóg – ten prawdziwy i jedyny – daje się znaleźć. Daje do siebie przyjść przez Jezusa. Inne drogi są po prostu błędne, dają frustrację lub coś gorszego. A jednak tego Jezusa często odrzucamy. Mówią: gdyby faktycznie zniszczył grzech, to nie byłoby tyle zła na świecie.

Gdyby Bóg był dobry i wszechmogący, i wszechwiedzący, nie byłoby tyle zła. Prosta odpowiedź: zło jest z powodu wolnej woli człowieka oraz działań Przeciwnika (inaczej szatana). Ale to nie koniec.

Jezus w swojej przypowieści o siewcy mówi, że między pszenicą Przeciwnik nasiał kąkolu. Właściwie nie kąkolu tylko roślinki o nazwie życica roczna (parę ciekawych słów o niej w Wikipedii). Życica, przez zakażenie grzybem, może być śmiertelnie trująca.

Co gorsza, życica ma identyczne ziarno jak pszenica. Może wysiewać się sama i to po kilku latach oczekiwania w ziemi. Gdy podrośnie, też trudno ją odróżnić. Poza tym kłosy mogą rosnąć tak blisko siebie, że wyrwanie chwastu wymaga naruszenia zboża.

Stąd w przypowieści decyzja pana, żeby poczekać do żniwa i wtedy pooddzielać chwasty, i spalić je. Ale czy wszechwiedzący Bóg nie potrafi rozróżnić? Czy wszechmogący Bóg nie umie rozdzielić? Po co czekać?

Otóż może… kłosy życicy zmienią się w kłosy pszenicy? Tak, to absurdalna myśl, podobnie jak poszukiwanie zagubionej owieczki (zwykły pasterz spisuje uciekinierkę na straty, a gdy ta już się znajdzie, idzie na mięso) albo witanie marnotrawnego syna z otwartymi ramionami.

Jednak właśnie na tym polega nawrócenie: dostajesz nowe życie. Nie jesteś już więcej życicą, jesteś pszenicą. Bóg czeka na ciebie. Nawet jeśli nie wyglądasz w lustrze jak źródło zła na świecie, to bez przyjęcia Bożej łaski (przebaczenia i świętego życia) jesteś po prostu trującą rośliną.

Autor: jpz2

Powiązane posty: