Zwycięzca na krzyżu

Dziś znów konfrontuję ze sobą dwa obrazy Jezusa – dwa sprzeczne ze sobą wyobrażenia, które można sobie stworzyć, czytając ostatnie słowa Mesjasza na krzyżu.

Jak wyliczono, Jezus przed śmiercią odezwał się siedem razy. Każde z tych siedmiu jest znaczące. Moją uwagę przykuła dziś tylko jedna z tych „mów”, jedno zdanie, występujące też w Psalmie 22 (jako pierwsze):

Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił…?

Czytając te słowa po aramejsku, w Ewangelii Mateusza lub Marka „Eli, Eli, lama sabachthani?”, zawsze wyobrażałem sobie umęczonego Jezusa, którego Bóg opuścił ze względu na obciążenie grzechami całej ludzkości. I że jego krzyk lub jęk bólu był wyrazem cierpienia zadanego przez ostatni, najcięższy cios: oddzielenie od Ojca, z którym zawsze „był jedno”.

Nie jest to pozbawione sensu, ale kiedy przeczytałem Psalm 22, to stało się jasne, że Jezus musiał do niego nawiązywać. I że choć miał siłę wypowiedzieć tylko pierwsze zdanie, to w jego myślach dźwięczały wszystkie pozostałe, dalekie od poczucia porażki. Na przykład:

A przecież Ty jesteś święty, przebywasz w chwałach Izraela. Tobie ufali ojcowie nasi, ufali i wybawiłeś ich. – Wyraz wierności i uwielbienia.

Albo to – świadome odniesienie do spełnianego w tej chwili proroctwa:

Ale ja jestem robakiem, nie człowiekiem, hańbą ludzi i wzgardą pospólstwa. Wszyscy, którzy mnie widzą, szydzą ze mnie, wykrzywiają wargi, potrząsają głową: zaufał Panu, niechże go ratuje! Niech go wybawi, skoro go miłuje!… (…) Rozlałem się jak woda i rozłączyły się wszystkie kości moje. Serce moje stało się jak wosk, roztopiło się we wnętrzu moim. Siła moja wyschła jak skorupa, (…) położyłeś mnie w prochu śmierci. Oto psy otoczyły mnie, osaczyła mnie gromada złośników, przebodli ręce i nogi moje. Mogę policzyć wszystkie kości moje… Oni przyglądają się, sycą się mym widokiem. Między siebie dzielą szaty moje i o suknię moją los rzucają.

I wreszcie najlepsze, pełna wiary i mocy, natchniona deklaracja zwycięstwa, jakże daleka od moich wyobrażeń o cierpiącym na krzyżu Jezusie:

Ty zaś, Panie, nie oddalaj się! Mocy moja, pośpiesz mi z pomocą! Ocal duszę moją od miecza, z psich łap jedyne dobro moje! (…) Wy, którzy się boicie Pana, chwalcie go! Wysławiajcie go wszyscy potomkowie Jakuba! Bójcie się go wszyscy potomkowie Izraela! (…) Ubodzy jeść będą i nasycą się. Będą chwalić Pana ci, którzy go szukają… Niech serce wasze ożyje na zawsze! Wspomną i nawrócą się do Pana wszystkie krańce ziemi, I pokłonią się przed nim wszystkie rodziny pogan. Bo do Pana należy królestwo, On panuje nad narodami. Tylko jemu oddawać będą cześć wszyscy możni ziemi, padną przed nim na kolana wszyscy, którzy się w proch obracają.

Autor: jpz2

Powiązane posty: