Zrób mi serce

Dzisiaj piszę jak zwykle do siebie samego, ale też do innych osób, które gdzieś pod skórą czują, że cholernie dużo zawdzięczają Bogu. A wdzięczność jest decydująca dla wyniku na mecie życia. Dlaczego?

Jest taki moment w historii Izraela, który nazwałbym „długim pożegnaniem Mojżesza”. Mojżesz, jak wiemy, do Ziemi Obiecanej nie wszedł. Umarł na górze Nebo, z której tylko zobaczył Kanaan. Zanim 120-latek wdrapał się na szczyt, długo mówił i mówił, powtarzał ludowi prawo, dawał instrukcję i w tonie proroka przepowiedział, co się stanie, jeśli będą posłuszni, a co, jeśli nie będą. „Kładę przed wami życie i śmierć” itp. itd.

Co mnie zdumiewa, to wzmianka o wdzięcznych sercach, że Bóg im ich „nie dał”.

Ale WIEKUISTY aż po dzisiejszy dzień nie dał wam serca, by to zrozumieć; ani oczu, by widzieć; ani uszu, by słyszeć. (5 Moj. 29:3, NBG)

Nie dał zdolności zrozumienia, jak wiele łaski na nich spadło w drodze do Ziemi Obiecanej. Dlatego odwrócą się od Niego i za to spotka ich kara – te wszystkie katastrofy opisane w Ks. Powtórzonego Prawa 28 r.

No to co? To znaczy, że od Bożego „tak albo siak” zależy moje… wszystko? Życie i śmierć? Błogosławieństwo i przekleństwo? Że mogą wolna wola tutaj nie działa?

Nie. To nie tak. Bo zaraz czytam przepowiednię tego, co się stanie, gdy Izrael, utrapiony nieszczęściami, zawróci do swojego Boga.

WIEKUISTY, twój Bóg, przysposobi twe serce oraz serce twojego potomstwa, byś miłował WIEKUISTEGO, twojego Boga, całym sercem i całą twoja duszą, w celu twojego życia. (5 Moj. 30:6, NBG)

To, co prawda, znów brzmi jak uznaniowe działanie Boga, „widzimisię”. Ale kiedy to się stanie? No właśnie wtedy, kiedy…

przyjdą na ciebie wszystkie te rzeczy – błogosławieństwo i przekleństwo, które ci przedłożyłem – a weźmiesz je sobie do swego serca (…) i nawrócisz się do Wiekuistego, twojego Boga całym sercem i całą twoją duszą, posłuchasz Jego głosu we wszystkim, co ci dziś przykazuję – mówi Mojżesz (30:1-2).

Zatem z nawróceniem jest związana wielka nadzieja; nie tylko błogosławieństwa, ale też tego, że Bóg zajmie się moim sercem, że będzie wdzięczne. A ja sam ufny, pełen radości i utwierdzony na dobrej drodze.

Autor: jpz2

Powiązane posty: