Władca idealny istnieje

Mówi się, że ludzie walczą o władzę, która nieuchronnie ich demoralizuje. Ale Biblia pokazuje, że tak nie musi być. Że każdy z nas może być idealnym władcą pod jednym warunkiem…

Popularne jest mniemanie, że człowiek dąży do jednego: chce mieć władzę. Gadają ludzie, że władzy służy wszystko: seks, pieniądze, religia i inne „wielkie sprawy”. Ja sądzę, że władza jest tylko środkiem do tego, żeby „coś po mnie pozostało”. W każdym razie władza jest ważna i jeśli się zastanowić, to każdy z nas jest jakimś mniejszym lub większym władcą. A ja: jestem dobrym czy złym władcą?

Psalm 101 opisuje wzór władcy. Nawet redaktorzy BW opatrzyli go takim tytułem. Kończy się słowami, które budzą grozę: Każdego ranka tępić będę wszystkich bezbożnych w kraju, wygubię z miasta Pana wszystkich złoczyńców. (Ps. 101:8, BW) Strach pomyśleć, co by się działo, gdyby każdy z ludzi był takim „idealnym władcą” i każdego ranka dziesiątkował swoich wrogów, wedle uznania. To by była wojna powszechna – wszystkich ze wszystkimi. I tu triumfuje straszna wizja Thomasa Hobbesa, który przekonywał, że to jest stan pierwotny, ALE! To nieprawda, stanem pierwotnym jest raj. A jak go osiągnąć, skoro każdy z ludzi chce być władcą idealnym i „tępić bezbożnych”? Proste: trzeba przeczytać cały psalm, a nie tylko ostatni wiersz. Trzeba zerknąć na początek i na warunek wstępny dla każdego kandydata na cokoły:

Łaskę i prawo opiewać będę; Tobie, Panie, grać będę. Nauczę się drogi doskonałej, abyś mógł przyjść do mnie. W domu swoim będę chodził w niewinności serca. (Ps. 101:1-2, BW)

Największym pragnieniem idealnego władcy nie jest jeszcze większa władza lub wykańczanie wrogów, ale to, by Bóg był blisko, a co się z tym ściśle wiąże – także doskonałość i niewinne serce – kwestia łaski, wiary, decyzji, wytrwałości i… jeszcze raz łaski.

Autor: jpz2

Powiązane posty: