W sercu

Wpłaciłem na zrzutkę, tak zwany dobry cel. Nie zataiłem swojego nazwiska na liście wpłat, choć można to zrobić. Co więcej, napisałem na fejsbuku o zrzutce, z dopiskiem „wspieram/polecam”.  Jednocześnie miałem w pamięci jezusowe pouczenie: „Kiedy dajesz…, nie trąb przed sobą, jak obłudnicy…, aby ich ludzie chwalili”. A ja? Trąbiłem. Ale nie, żeby się pochwalić, raczej żeby zachęcić, pociągnąć swoim przykładem. W takich przypadkach sprawdzam swoje serce. Reszta jest nieistotna.
Autor: jpz2

Powiązane posty: