Trzy testy do oblania

Albo trzy – do zaliczenia. To zależy od moich decyzji. I szczerości. Czy słucham? Czy przejmuję się tym do głębi? Czy poświęcam się wyłącznie? Takie ostre pytania każe stawiać sobie Jezus.

Przypowieść o siewcy jest jednym z najbardziej znanych nauczań Jezusa. Łatwo na nią natrafić, bo w ewangeliach występuje aż trzy razy (Mat.13, Mar.4, Łuk.8). Nic więc dziwnego, że mam ochotę ją „przelecieć” wzrokiem, kiedy czytam po raz kolejny: „siewca wyszedł siać…”

A z drugiej strony zawsze mnie to rusza. I to też nie powinno dziwić. Opisane są tam trzy gleby albo trzy rodzaje (nie)słuchania, które zawsze w jakiś sposób mnie dotyczą i są przestrogą, korektą, napomnieniem. Inaczej mówiąc, są to trzy testy do oblania. Albo zaliczenia, to zależy od tego, jak się przygotuję.

  1. Po pierwsze, mogę Słowa w ogóle nie przyjąć. Słyszeć, a nie słuchać. Rozmawiać, a nie przyjmować do wiadomości. Rozumieć, co się mówi, ale odrzucać. Test oblany.
  2. Po drugie, jeśli już słuchałem i przyjąłem, mogę wziąć to bardzo powierzchownie, nie pozwolić, by ziarno zapuściło korzenie. Przyjąłem Słowo, które zaczęło kiełkować, rosnąć, zmieniać moje myślenie i postępowanie, ale te zmiany (korzenie) nie zaszły zbyt głęboko. Ponieważ zagłębiający się korzeń zamiast serca napotkał kamień. I gdy z powodu Słowa zaczęło mi być niewygodnie, kamienne serce powiedziało: dość. I roślinka zdechła. Słowo uschło. Test oblany.
  3. Po trzecie, jeśli już wziąłem Słowo na serio, otworzyłem się całkowicie, pozwalając mu wnikać głęboko, do najskrytszych miejsc – emocji, marzeń, pragnień, motywacji, wtedy diabeł ma jeszcze jedną szansę: zarzucić mnie konkurencyjnymi ofertami. Równolegle zaczynają na mnie rosnąć inne popędy, pożądania. Są szybkie, ekspansywne. W końcu oddaję się im z pasją bez reszty. Słowo nie ma szans. Test oblany.

Test drugi i trzeci to dwie odwieczne metody diabła na niszczenie wiary: jeden, żeby ludziom było zbyt ciężko, a drugi, żeby ludziom było za dobrze. Test drugi przychodzi z każdą próbą sił: jak bardzo ci na tym zależy? Pozwolisz się wyśmiać albo dasz pokroić za wiarę? Otwarta konfrontacja ze świadomością stawki. Test trzeci przychodzi bardziej subtelnie, z każdą pokusą, by zajmować się rzeczami, które odciągają uwagę od właściwych wartości, a ostatecznie okazują się sprzeczne.

Test pierwszy, drugi i trzeci są opisane chronologicznie: zaliczysz pierwszy, będzie drugi. Zaliczysz drugi, będzie trzeci. Ale w życiu nigdy nie jest tak, że osiągam stopień wtajemniczenia i mogę spokojnie iść dalej. Każdy z testów może pojawić się choćby dziś. Dlatego przypowieść o siewcy (o słuchaniu) jest tak bardzo aktualna każdego dnia. I jest dla mnie osobistym wyzwaniem. Czy jestem gotów przejść każdą próbę, a może serce mi już skamieniało? Czy poświęcam się słusznej sprawie, a może hoduję chwasty?

Autor: jpz2

Powiązane posty: