Odbieram dobre wychowanie

Dziś nieźle pogrzebałem, wybebeszyłem tekst polski, angielski i hebrajski. Wszystko po to, żeby pojąć coś bardzo ważnego, przynajmniej dla mnie. Pytam: po co to wszytko, to czytanie Biblii (zgodnie z planem w lutym skończę czytać całą!). Po co się tego uczyć, interesować? Podpowiedź mam u Salomona. W pierwszym rozdziale (w.3) jego „przypowieści / przysłów” jest […]

Przeczytaj więcej O Odbieram dobre wychowanie

Seks, świętość i nauka dzielenia

Zawsze patrzyłem na Dekalog jako zestaw wskazówek dobrego życia. Że w ogóle cała Biblia i Tora – boża droga – jest instrukcją, jak wieść spełnione, zdrowe życie. Prawda? Każde przykazanie jest jak znak drogowy, czasem każe zwolnić, czasem zatrzymać się, innym razem skręcić w małą uliczkę albo boczną, gruntową drogę. Tak faktycznie jest, ale… Ale […]

Przeczytaj więcej O Seks, świętość i nauka dzielenia

Kto jesteś: szczery czy kanciarz?

Dziś mniej mojego pisania, a więcej smakowania Pisma. Jest fragment Psalmu 18, który zwrócił moją uwagę, bo tam widzę coś pięknego: nie trzeba być bezbłędnym, by doświadczyć łaski. Ale wystarczy być szczerym tak jak dziecko, które skruszone przyznaje się do głupiej psoty. Wystarczy bardziej liczyć na miłosierdzie, niż na siebie. I samemu okazywać miłosierdzie innym. […]

Przeczytaj więcej O Kto jesteś: szczery czy kanciarz?

Dwa style pierwszej pomocy

BHP-owcy powtarzają: chcesz komuś pomóc? Najpierw pomyśl o sobie i swoim bezpieczeństwie. Chcesz kogoś zawrócić ze złej drogi? Najpierw pomyśl, czy go jeszcze nie wkurzysz. Jak w tym powiedzonku Jezusa: „nie rzucajcie pereł przed wieprze, żeby ich nie podeptały i obróciwszy się, nie rozszarpały was” (Mat. 7). Z jednej strony czytam ten wielki nakaz, żeby […]

Przeczytaj więcej O Dwa style pierwszej pomocy

Puf! Nie ma mnie!

Zdarzyło wam się kiedyś… zniknąć? Bo mi tak. I ten stan zniknięcia, niebytu, uważam za najlepsze okresy mojego życia. Jeśli przy najbliższej okazji będziecie chcieli złożyć mi najlepsze życzenia, powiedzcie: oby cię nie było! Proszę nie rozumieć mnie dosłownie. Odkąd się urodziłem, cały czas gdzieś jestem i nie zniknąłem. Nie wszedłem w stan nirwany (i […]

Przeczytaj więcej O Puf! Nie ma mnie!