Plan wydatków: 100%

Nie wiem jak wy, ale ja nieraz mozoliłem się nad czymś, a w międzyczasie zastanawiałem się, czy to w ogóle ma sens. Najlepiej jest w ogóle od tego zacząć: obliczyć zasoby. Mierzyć zamiary na siły, na gotowość do poświęceń. Np. czy jestem gotów sprzedać wszystko, co mam, by ratować upadający biznes? Albo dokończyć budowę? Czy

Przeczytaj więcej

Święto (bez)nadziei

1 i 2 listopada myśli częściej wędrują ku śmierci, a przynajmniej ku zmarłym znajomym. Łatwo się zasępić. Najgorzej, kiedy wyobrażę sobie, choćby przez sekundę, bezbrzeżny ocean nicości, który czeka po drugiej stronie, JEŚLI Boga nie ma. Ja z takich myśli szybko się otrząsam. Jakbym nie chciał, żeby zaplamiły głowę. Możesz powiedzieć, że kieruje mną instynkt,

Przeczytaj więcej

Leniwy, czyli chciwy

Dorobiłem się czegoś w życiu. Jeszcze nie dużo, ale będzie więcej. Ciężką pracą. – A Jezus tę pracę nazywa lenistwem. Jeżeli nie służy Bogu. Jak to będzie z Jego powtórnym przyjściem? Ano tak, jak z szefem dużej firmy, który wyjechał w służbową podróż i powierzył cały interes trzem pracownikom. Jednemu dał pięć spraw do ogarnięcia,

Przeczytaj więcej

Ćma, Feniks i ziarno

Uderzające w ewangeliach jest to, jak Jezus krążył niebezpiecznie wokół światła; coraz bliżej, bardziej uwielbiony przez ludzi i wywyższony przez Ojca, i… coraz mocniej pogardzany i atakowany. Zbliżanie się do chwały musiało być groźne. Skończyło się na krzyżu. Kiedy czytam o ostatnich tygodniach, miesiącach życia Jezusa, przychodzi mi obraz ćmy, krążącej wokół płomienia świecy. Tyle

Przeczytaj więcej

Krzyż jest absurdalny

Dla wielu ludzi tak właśnie jest. Przyzwyczaiłem się do tego. Jak pisze Apostoł Paweł „mowa o krzyżu jest głupstwem dla świata”. Jest absurdem. Jak ten absurd pojąć i przyjąć? To dość oczywiste. Przeczytałem w pewnym miejscu rzecz, która miała być jednym z koronnych argumentów za tym, by chrześcijaństwo uznać za fałszywe: Teologia chrześcijańska jest niespójna

Przeczytaj więcej

Śmierć? Nie zgadzam się

I po Świętach Wielkanocy. Noc była wielka, bo to noc wyjścia z Egiptu, noc uwolnienia od grzechu, noc śmierci ofiarnego Baranka, zapowiedź zwycięstwa. Ale co mi po tym, jeśli dziś zgadzam się na śmierć? W wielkanocnym kazaniu Mateusza Wicharego słyszę, że sednem wiary chrześcijańskiej jest krzyż. Bo co to znaczy, że jestem chrześcijaninem? – Że

Przeczytaj więcej

Zombie walk

Dziesiątki, jeśli nie setki filmów grozy oswoiły nas z postacią zombie – chodzącego umarlaka. A co, jeśli tacy „zmartwychwstańcy” pojawiliby się naprawdę i przeszli twoją ulicą? Tak, wiem, że organizuje się takie marsze, stąd mój tytuł „zombie walk”. Ale to tylko banda przebierańców, urządzających sobie niesmaczną – jak na mój gust – rozrywkę. Tymczasem… co

Przeczytaj więcej

Święto Zmarłych – lekcja Dawida

Publikuję trzy wpisy tygodniowo, ale nie zawsze są to poniedziałek, środa i piątek. W tym przypadku może i dobrze, bo dziś jest 1 listopada, Święto Wszystkich Świętych, a jutro 2 listopada, Zaduszki. Chrześcijanie tacy, jak ja, kręcą nosem i wytykają wady tych dni. Pierwsze jest ku czci świętych, męczenników, a przecież czcimy tylko Boga w

Przeczytaj więcej