Daj się uwieść

Dziś rozważam, a może lepiej powiedzieć: rozkoszuję się kolejny raz różnicą między przymierzem starym i nowym; tym, co opisane w Starym i w Nowym Testamencie. Dlaczego? Bo czytam bezkompromisowy list do Hebrajczyków tj. Żydów – tych, którzy stali się uczniami Jezusa. Bezkompromisowy o tyle, że wycina do korzenia całą wiarę w prawo mojżeszowe – dla

Przeczytaj więcej

Rozkaz? Sama przyjemność

Wyobraźmy sobie rodzinę, w której dzieci z radością i podnieceniem czekają na kolejne polecenia rodziców, niczym na prezenty gwiazdkowe. Mrzonki? Wyobraźmy sobie wojsko, w którym każdy szeregowy nie może doczekać się następnej porcji pompek lub powołania na front. Szaleństwo? Wyobraźmy sobie państwo, gdzie urzędnicy z uśmiechem na twarzy i uczuciem ulgi witają wszystkie nowe rozporządzenia

Przeczytaj więcej

Rada dla młodych

Dzisiaj wpis dla młodzieży. Będę radził. Nie dlatego, że jestem stary albo mądry, czy jedno i drugie. Ale przeczytałem coś, co mnie – wciąż młodego i głupiego – bardzo zachęca. Jako się rzekło, za starego się nie uważam. Za mądrego też nie, no bo jakżeby… „On [Bóg] lekceważy wszystkich mądrych we własnym mniemaniu”. (Job 37:24,

Przeczytaj więcej

Było źle, ale było warto

Nie wiem jak wy, ale ja najlepiej wspominam te rzeczy, które nie były najprzyjemniejsze, za to dziś wiem o nich jedno: już ich nie ma. A ja jestem i mam się dobrze. Dałem radę, wytrzymałem, przetrwałem, przebrnąłem, doszedłem. Było źle, trudno i nie tak, jak chciałem, zamierzałem, marzyłem, ale… Czyż teraz nie jestem silniejszy, mądrzejszy,

Przeczytaj więcej

Zakaz konformizmu

Albo pochwała nonkonformizmu – jak wolisz. Ja chyba wolę pochwałę. Ale wychodzi na to samo. Rzecz trudna, ale konieczna do opanowania: nie przyłączać się do głupiego tłumu. Co to znaczy „głupiego”? To znaczy takiego, który wybiera źle. A ponieważ ten głupi tłum stanowi większość, daje mu to moc orzekania i podejmowania wiążących decyzji w najważniejszych

Przeczytaj więcej

Uuczniawiajcie

Śmieszne, niepoprawne słowo. Ale cóż zrobić, kiedy takie właśnie byłoby najlepsze. Tak mogłoby brzmieć ostatnie wezwanie Jezusa na ziemi. A co to właściwie znaczy? Jak wiemy, po zmartwychwstaniu Jezus ukazywał się uczniom przez czterdzieści dni i mówił o królestwie Bożym (Dz. 1:3). Wreszcie przyszedł czas na ostatnie wskazówki: Idźcie tedy i czyńcie uczniami wszystkie narody,

Przeczytaj więcej

Przykazania nie do uniesienia

Znów na tropie pozornych sprzeczności – one więcej wyjaśniają niż do bólu logiczne układanki. Jak to jest z tymi przykazaniami – czy są nie do uniesienia? Jezus mówi do tłumu i uczniów o faryzeuszach: Czyńcie więc i zachowujcie wszystko, co wam polecą, lecz uczynków ich nie naśladujcie. Mówią bowiem, ale sami nie czynią. Wiążą ciężary

Przeczytaj więcej

Co mam napisane na sercu

Jakie były ostatnie słowa, które Jezus wypowiedział, chodząc w ciele po ziemi? „Do zobaczenia”? „Bawcie się dobrze”? „Rozejść się”? Wszystkie te propozycje są po części trafne. Ale co dokładnie powiedział? To Marek i Mateusz zakończyli swoje ewangelie wzmianką o tym, że Jezus „został wzięty w górę do nieba”. Ich relacja jest dość zgodna, zatem można

Przeczytaj więcej

Ktoś obrzydził to jedzenie

Kiedy proponują mi nieznaną potrawę, mam ochotę powiedzieć „nie”, bo pewnie niedobre. – A próbowałeś? – Zapytuje wewnętrzny głos. – To spróbuj! – Przekonuje. To samo mam dzisiaj z „żydowskimi” przykazaniami. Chrześcijanie z dłuższym „stażem” wiary na ogół zdążyli już usłyszeć to jedno z najbardziej frapujących pytań o Boga i religię: czym się różnicie od

Przeczytaj więcej