Zmiana, której nie ma

Trudno, o coś bardziej żałosnego niż faryzeizm, religijność, która odbiera radość życia, a chybia celu. Trudno o kogoś bardziej godnego pożałowania, niż wierzący-niepraktykujący, który przyjmuje etyczny kodeks po to tylko, by się potępiać. Pielęgnuje ideały nie żeby do nich dążyć, ale by osądzać siebie i wszystkich wokół, jak bardzo odstają. Trudno o coś bardziej bezużytecznego, […]

Przeczytaj więcej O Zmiana, której nie ma

Samo się nie zbawi

Uwaga, moi ewangeliczni bracia i siostry, będę ocierał się o herezję. No bo jak można kwestionować niezbywalne prawo wstępu do nieba nabyte przez nowe narodziny? No jak? Nie wiem, ale Ezechiel pisze w imieniu Boga tak: Odrzućcie od siebie wszystkie wasze występki, którymi wykroczyliście, a uczyńcie sobie nowe serce oraz nowego ducha. Dlaczego macie ginąć, […]

Przeczytaj więcej O Samo się nie zbawi

Nie ma co czekać

…trzeba uciekać – myśli „Małpa w kąpieli” z wiersza Fredry. Tak uciekam od swojej złej przeszłości. Nie chcę popełniać częstego błędu pt. „nie jestem jeszcze gotowy, muszę być lepszy, by przyjść do Boga”. Prawda jest taka, że nigdy nie będę dostatecznie przygotowany. Trochę bardziej, czy mniej poukładane życie – jakie to ma znaczenie? Czy przepaść […]

Przeczytaj więcej O Nie ma co czekać

Grunt mi się sypie

Czytam przestrogi proroków o zniszczeniu Jerozolimy. Czytam księgi historyczne o odstępstwie królów i bezpośrednich skutkach: wojennej pożodze. Odzywa się we mnie polaczek-chytrusek: po co od razu niszczyć, Panie Boże? Szkoda, szkoda tego złota, tego rękodzieła, tych murów i stropów. Czyż to nie piękne? Dlaczego tyle razy pozwalałeś na ograbianie Izraela z jego skarbów? Dlaczego judzcy […]

Przeczytaj więcej O Grunt mi się sypie

Na głodzie

Głód narkotykowy, alkoholowy, pornograficzny, głód gry na komputerze, głód zakupów, słodyczy, głód seksoholika, głód wiedzy „tajemnej” od wróżki, głód pustych religijnych obrzędów, zwany dewocją, głód technologicznych nowinek, głód facebooka, głód dostatku i luksusu, głód ubezpieczenia się na wszelkie sposoby, głód sławy, głód. Ten ostatni, zwykły głód, który jest, gdy poszczę, czyli nie jem – czy […]

Przeczytaj więcej O Na głodzie

Jak niebo a ziemia

Tak mówimy, kiedy chodzi o diametralną różnicę. Ajfon 6 i ten stary samsung to jak niebo a ziemia. Mój stary i nowy szef… – zupełnie inna bajka. Myśli Boga, a myśli nasze – podobnie… Bo Moje myśli nie są jak wasze myśli, ani wasze drogi jak Moje drogi – mówi Wiekuisty. – O ile niebiosa […]

Przeczytaj więcej O Jak niebo a ziemia

Kto jesteś: szczery czy kanciarz?

Dziś mniej mojego pisania, a więcej smakowania Pisma. Jest fragment Psalmu 18, który zwrócił moją uwagę, bo tam widzę coś pięknego: nie trzeba być bezbłędnym, by doświadczyć łaski. Ale wystarczy być szczerym tak jak dziecko, które skruszone przyznaje się do głupiej psoty. Wystarczy bardziej liczyć na miłosierdzie, niż na siebie. I samemu okazywać miłosierdzie innym. […]

Przeczytaj więcej O Kto jesteś: szczery czy kanciarz?

Pobłażliwy tata

Jadę rowerem. Mknę ścieżką, Puławska, przecznica, czerwone. Niech to! Staję. Przede mną stają też, na rowerach: ojciec i syn. Dobrze ubrani. Tata – buty Lacoste, spodenki Tommy Hilfiger. Synek buty Helly Hansen, ciuchy też niezłe. Nie mam kasy, żeby się tak ubrać. Ale doceniam. Co marka, to jakość. No i fachowo podgoleni z dołu, a […]

Przeczytaj więcej O Pobłażliwy tata

Nie mogę ustać

Pamiętacie? Półtora roku temu podczas rekolekcji w szczecińskiej szkole dzieci upadały podczas modlitwy. Dziennikarze nieporadnie pisali nagłówki: halucynacje i omdlenia! Piękne rzeczy, jak za Salomona! Sam takie przeżyłem, widziałem, pamiętam. Oddanie do użytku obiektu zwanego świątynią Salomona opisuje I Księga Królewska 8 i II Księga Kronik 5-7. Chodziło o wniesienie do budynku Skrzyni Przymierza. Odtąd […]

Przeczytaj więcej O Nie mogę ustać