Tyle wiem, a się gubię

Mówią mądrzy ludzie: im więcej wiem, tym więcej widzę rzeczy, o których nie wiem nic. Gromadzenie wiedzy paradoksalnie zwiększa świadomość własnej niewiedzy. A może też poczucie zagubienia? Jak to jest, że Psalmista pisze: Tułam się jak zbłąkana owca, odszukaj Twojego sługę, bowiem nie zapomniałem Twych przykazań. (Ps. 119:176, NBG) I kiedy to pisze! – Jako

Przeczytaj więcej

Skaczę z radości

Prostopadłe podanie w pole karne, Kuba Błaszczykowski przyjął, markuje strzał, zwód, dwaj obrońcy zostawili miejsce, tak, ma wolny moment, piłka w okienko! Tak, do bramki! Goooooooool, tak, tak, tak, ha ha, uuuu, yes, haaaa!!!… – Zrobiłem efektowny wjazd na kolanach przed sam telewizor, a zaciśniętymi z radości pięściami zacząłem walić w podłogę… Żona usypiała właśnie

Przeczytaj więcej

Na co mi On, Bóg?

Czasami jestem już tak zaganiany i zwiedziony komfortem swojej codzienności, że zapominam o modlitwie. Wtedy pytam: po co mi Bóg? I sobie odpowiadam… Dosłownie cztery dni temu pisałem, że bogatym trudno jest wejść do nieba, do Królestwa Bożego. Bo nie ufają Bogu. Ale prawda jest taka, że to dotyczy większości z nas, mieszkających w Polsce;

Przeczytaj więcej

Przybytek nie zbytek

„Przybytek” był namiotem spotkania z Bogiem. W Torze (końcówka Ks. Wyjścia) czytam o nim trzy razy. Ze szczegółami. Po co? Może po to, by docenić dzisiejsze „przybytki”? Żydzi nazywają ten fragment tory „przykazaniem miszkanu”. „Miszkan” to właśnie ten przybytek, a mówiąc prościej; miejsce święte, tj. oddzielone dla bożej obecności. Namiot, pomieszczenie, w którym przechowywano skrzynię

Przeczytaj więcej

Jesteś bogiem, rozkazuj

I rzekł Pan do Mojżesza: Oto ustanawiam cię bogiem dla faraona (2. Moj. 7:1, BW) — Co ja mam mówić, nie znam na pamięć żadnych modlitw? — Będziesz mówił, co ja ci powiem. — Ja umiem najwyżej do owiec gadać. A do ludzi? Już o gadaniu do kataru nie wspominając… — No i to jest

Przeczytaj więcej

Grek-filozof nie dziękuje

Modlitwę „Ojcze nasz” zwykło się uważać za coś w rodzaju wzorca z Sevres – jak się modlić, to tak, tak i tak. Dlaczego więc nie ma w niej dziękczynienia? Przecież to taka podstawowa rzecz! Trwało to parę dni – moje rozmyślanie nad tą sprawą. Pytałem nawet kilku znajomych, bardziej i mniej oczytanych. Takich, których mogło

Przeczytaj więcej

Samolubne chciejstwo

Sprawa jest prosta i krótka w tłumaczeniu, ale jak mało oczywista, to każdy z czytelników oceni, spoglądając w siebie: gdy o coś proszę Boga, dla kogo proszę? Myślę, że problem dotyczy nie tylko tych „rozmodlonych” ludzi, ale i tych, którzy w ogóle się nie modlą albo symbolicznie, jak na lekarstwo, godzinę w tygodniu. (Przyjmę bezpieczne

Przeczytaj więcej

Kto mnie owinie w becik?

Becik pozwala dziecku spokojnie usnąć. I tak jak niemowlę uczy się zasypiać, tak każdy człowiek powinien zostać nauczony by się zatrzymać i spędzić czas ze swoim Tatą – Bogiem. Do becika wrócę, ale po kolei. Pierwsza inspiracja to kazanie pt. „Przystopuj” Marka Ciesiółki, w którym przekonywał on, że dbałość o regularne przystanki, wyciszenia, spotkania z

Przeczytaj więcej

Nie będę przepraszać

Postanowione: nie będę już używał słowa „przepraszam”. Zwariowałem? Nie, wpadłem na genialną myśl: przecież Jezus też nigdy nie przepraszał. A ja mam być przecież jak On. No dobra, tytuł ma być prowokacyjny. Serio spodziewam się, że to będzie ostatnia rzecz, jakiej się w życiu nauczę: nie przepraszać. Dlatego, że nie jestem doskonały i w odróżnieniu

Przeczytaj więcej

Nie wódź nas na pokuszenie?

Bzdura! Te kilka słów chcę dziś wyjaśnić. Pochodzą oczywiście z modlitwy Ojcze nasz, którą innym razem może omówię dokładniej. Tymczasem dotarłem do połowy kazania na górze. Powstało pewne nieporozumienie, związane z fragmentem słynnej modlitwy, której Jezus nauczył swoich uczniów jako tej modelowej, idealnej, jak wzorzec z Sèvres, z pietyzmem przechowywanej w dwóch ewangeliach (Mat. 6:13,

Przeczytaj więcej