Gen dżentelmena

Można by zaryzykować zdanie, że Jezus taki gen miał w sobie i choć nie ożenił się (jeszcze), to wykazywał się szczególnym szacunkiem do kobiet. Ale dziś nie o Nim lecz o Jego przodkach w prostej linii: Jakubie, mężu Lei i Racheli, Boazie, mężu Rut Moabitki i Józefie, mężu Marii. 1. A gdy był wieczór, wziął […]

Przeczytaj więcej O Gen dżentelmena

Póki dzień, jest światło

Popularny skrót WWJD oznacza: What Would Jesus Do (co zrobiłby Jezus) – i jest dobrym testem na każdą okazję. Odwracam sens: co ja zrobiłbym na miejscu Jezusa? Oto skrót mojego kazania z ostatniej niedzieli (na końcu link do słuchania). Jezus dowiedział się o chorobie przyjaciela, Łazarza w niełatwych okolicznościach. W Jerozolimie chcieli go ukamienować, a […]

Przeczytaj więcej O Póki dzień, jest światło

Trzy lekcje od Miriam

O tak zwanym zwiastowaniu napisano już wiele. To barwna i znacząca scena. Efektowna. No bo tu młoda dziewczyna, Miriam, tu archanioł Gabriel, pewnie z jakimś mieczem, świetlisty i w ogóle. I nie lada nowina: że panna pocznie i urodzi Zbawiciela – Jezusa, bożego pomazańca, Bożego Syna. Podziwiam ją za jedną rzecz: pierwszą reakcję: „jak to […]

Przeczytaj więcej O Trzy lekcje od Miriam

Jestem zawiedziony żłobem

Boże Narodzenie nie przemawia do mnie. Nie potrafię odnosić się osobiście do tych świąt. Może ktoś mi kiedyś objawi, jak mam to zrobić, a ja tymczasem będę kontynuował wątek Marii. W poprzednim wpisie wczułem się w tę postać: myślałem sobie, jak ona mogła spędzić wigilię dnia, w którym urodziła Jezusa. Pewnie nie wiedziała, że to […]

Przeczytaj więcej O Jestem zawiedziony żłobem