Liczę na cud

Liczysz na cud? Oczywiście. Zapewniam cię, że tak. Nawet, jeśli w cuda i znaki nie wierzysz. Dlaczego? Mogą być cztery powody. 1. Jestem w potrzebie. I przyznaję: sam nie dam rady. Pomocy! Może to bieda, choroba, niebezpieczeństwo, grzech. Palący problem stawia mnie w sytuacji bez wyjścia, czyni bezradnym. Jak Jaira albo kobietę cierpiącą na krwotok,

Przeczytaj więcej

Wbij to sobie do głowy!

Jurand mówił jak natchniony. To nie ulegało wątpliwości. Patrzyłem na niego zadziwiony, nie dowierzając – taki świetny mówca. Ani kto pisnął, klasa słuchała jak zamurowana. Kogo? Tego śmiesznego chłopaka, który słabo sobie radził na WF-ie, ledwo piłkę lekarską mógł podrzucić. Wszyscy koledzy mu to pamiętali, a że babka od polskiego akurat wtedy przerabiała „Krzyżaków”, to

Przeczytaj więcej

Twój mózg – DIY (zrób to sam)

Wracam do pisania i wracam z myślą, która ma mnie zachęcić do nowego początku. Jest to myśl o myśleniu! Myślenie ma przyszłość – tak, ale jakie? O czym? Czy o tym, co akurat wpadnie mi w oko, w ucho? A może o czymś, co sam sobie wybiorę? Taki wybór, takie uparte i świadome przestawianie myślenia

Przeczytaj więcej

Każdy jest zwiadowcą

Ostatni tydzień w polityce upłynął pod znakiem „afery taśmowej”. Jak zwykle w takich wypadkach, kiedy coś mnie bulwersuje i chcę o tym powiedzieć, mam wybór: przekazać dobre, czy złe wieści? Ktoś powie: – A co dobrego można powiedzieć o zgniłej polityce? Cokolwiek się słyszy o tych decydentach, śmierdzi grubą, brudną kasą, a to są przecież

Przeczytaj więcej

Co się odwlecze…

…to nie uciecze – mawiamy. Ale przez zwlekanie mogę stracić bardzo wiele. Zwłaszcza zwlekanie z tym, by zrezygnować ze wszystkiego, co było moim życiem, zanim je oddałem Jezusowi. Piszę to na bazie wniosków, które wyciągam z historii Izraela, opisanej w Biblii – nie w jednym miejscu, ale w wielu kontekstach i to, jak się okazało,

Przeczytaj więcej

Pielęgnowanie doświadczeń

„Szanujmy wspomnienia, bo warto coś mieć, gdy zbliży się nasz fin de siècle” – śpiewali Skaldowie. Zgoda, ale wspomnienia doświadczeń warto szanować i pielęgnować również z innego powodu… Może pamiętacie jeszcze mój wpis z początku lipca pt. „Bój się… z uśmiechem”? Jeśli nie, można nadrobić zaległości, a jeśli tak, to tym lepiej, bo dzisiaj kontynuuję

Przeczytaj więcej

Bój się… z uśmiechem!

W nietypowy sposób Bóg uczył Izrael (swoje dzieci), żeby się go bano. Nie pogroził palcem, nie opowiadał strasznych historii, nikogo nie uśmiercił, ale… zatrzymał rzekę Jordan. Pisząc to, mam w pamięci historię mojego znajomego, Adama, który opowiadał mi, jak poszedł ze swoją córeczką nazbierać kasztanów. Jak wiadomo, dzieci + zapałki + kasztany = ludziki, no

Przeczytaj więcej