Ludzie gadają, ja robię swoje

Tak, ludzie gadają. I przesadzają w obie strony; zachwalając, krytykując… A jak się w tym odnaleźć? Zwyczajnie, jakby nigdy nic. Jak Apostoł Paweł. W dramatycznych okolicznościach również zdarzają się sytuacje komiczne. Kiedy statek, wiozący Apostoła Pawła, był rzucany przez sztorm i dryfował w nieznanym kierunku i dłużącym się czasie, załoga nie tryskała humorem. Kiedy osiadł

Przeczytaj więcej

Niech nie będzie odwrotu

Czasem warto się zastanowić: co silniej kieruje moimi krokami – ostrożne wnioskowanie, czy… Duch Święty? I jak z moją konsekwencją? Apostoł Paweł przemierza Samarię, Syrię, Azję Mniejszą, Grecję; naucza, głosi Jezusa, chrzci, umacnia zbory – mimo nagonek, zamieszek i wrogości… Aż nagle, ni stąd, ni zowąd, decyduje, że musi wpaść do Jerozolimy, a potem jeszcze

Przeczytaj więcej

Od zarania dziejów

Wzmianka o ukamienowanym Szczepanie jest zachętą, by opowiadać całą historię – jak było z Jezusem, jak było ze mną. Bez obaw, że będzie za długo lub zbyt obcesowo. Około dziesięć lat temu siedziałem z grupką znajomych w moim liceum, w szkolnej bibliotece. Jakiś problem z zadanych lekcji postanowiliśmy rozwiązać, sięgając po stojącą akurat pod ręką

Przeczytaj więcej

Chodź, do czegoś się nadasz

W rozdziale 3 „dokonań apostołów” czytam o… ich pierwszych dokonaniach. Czytam jak opowieść o superbohaterach. Ale byli zwykłymi ludźmi – jak ty i ja. Co ich motywowało? Skąd się wzięły te cuda? Dla porządku: jakie cuda? Ten jest pierwszy, jaki się stał przez ręce apostołów: [człowiek chromy od urodzenia], ujrzawszy Piotra i Jana, gdy mieli

Przeczytaj więcej

Coraz mniej wstrząśniętych

Powodem, dla którego w dzisiejszych czasach tak trudno kogoś przekonać do wiary, jest być może to, że mało co nas porusza. Co raz mniej jest nas przejętych, wstrząśniętych. A czym niby? No cóż, prostą opowieścią o życiu, śmierci i zmartwychwstaniu. Taką, jaką podzielił się Piotr. Na początku było zesłanie Ducha Świętego. Wszyscy zgromadzeni w „górnej

Przeczytaj więcej

Afera efeska

Czasami, czytając historie sprzed wielu wieków, nie rozumiem warunków kulturowych, społecznych, politycznych, nie znam też stanu wiedzy ówczesnych ludzi. Dlatego bardzo łatwo jest posądzać bohaterów o… zwykłą głupotę. Tak jest w przypadku „afery efeskiej”, że tak ją nazwę. Zastanowiło mnie, co doprowadziło do tak absurdalnej sytuacji, o której czytam w Dziejach Apostolskich. Było tak: pewien

Przeczytaj więcej

Co mnie nie zabije, to wzmocni?

To powiedzonko, niestety, nie miało sensu dla Szczepana, bo został ukamienowany. Z drugiej strony, jego męczeńska śmierć nie zabiła, lecz wzmocniła ewangelię. I jest nauką na dzisiejsze kryzysy. A słuchając tego, (członkowie Rady Najwyższej – przyp. JPZ) wpadli we wściekłość i zgrzytali na niego (Szczepana) zębami. On zaś, będąc pełen Ducha Świętego, utkwiwszy wzrok w

Przeczytaj więcej