#210106

Wiesz, że zabawę traktuję śmiertelnie Poważnie? Właśnie dlatego zrobiłem Tutaj no, zbędną pauzę i bezczelnie Mrugnąłem okiem, i nudę dobiłem Nie tylko zresztą nudę, bo zabawa Najokrutniejszym jest wrogiem wszelakiej Nadętej pozy i tam zbiera brawa Gdzie troska, dogmat wycofa się rakiem Jeden jest tylko problem i zagwozdka Jak tu się cieszyć i bawić gdy […]

Przeczytaj więcej O #210106

Złamany róg

Tym razem zamiast rozważań – opowiadanie. Nie wykluczam, że ta forma pozostanie dominująca na tym blogu. Może będzie krócej, może rzadziej – zobaczymy… Obudził się w środku nocy. Przez zaciągnięte w oknach wertykale ledwie sączyła się poświata latarni z przyszpitalnego parku. A może to było tylko patio? Nie mógł tego wiedzieć, nigdy wcześniej tu nie […]

Przeczytaj więcej O Złamany róg

Sekret nieustającej satysfakcji

Przychodziły dni, kiedy byłem rozczarowany i całkiem subiektywnie oceniałem, że mało jest ze mnie pożytku lub prawie wcale. Na szczęście chodziła za mną wtedy i pomagała mi pewna piosenka… Bywa, że zła samoocena dręczy mnie kilka dni, aż osiągnie krytyczny pułap i sprowokuje do krytycznego pytania: zaraz, zaraz, dlaczego jestem sobą rozczarowany? Nie byłbym, gdybym […]

Przeczytaj więcej O Sekret nieustającej satysfakcji