Patrz na mnie jak na Boga

Jest coś, co w Jezusie absolutnie mnie… zaskakuje. „Kto mnie widzi, widzi i mego Ojca” – te słowa wprawiają mnie w lekkie osłupienie. Przy całym religijnym obyciu, jakie mam. Tym bardziej, że za chwilę, dwa wersety dalej, odnosi się to do uczniów, a więc i do mnie (!!!): Wierzcie mi, że ja jestem w Ojcu,

Przeczytaj więcej

Nadprzyrodzone must-have

Mogę się bronić przed cudami i znakami, mogę mówić, że ich nie potrzebuję i nawet dorabiać do tego teologię, ale… bez nich się nie da. Wóz albo przewóz. Biorę Jezusa jako Pana i Zbawiciela razem z całą sferą nadprzyrodzoną albo wcale. Dlaczego? Bo tak. Bo powiedział: Jakże możecie wierzyć, skoro przyjmujecie chwałę jedni od drugich,

Przeczytaj więcej

Niech nie będzie odwrotu

Czasem warto się zastanowić: co silniej kieruje moimi krokami – ostrożne wnioskowanie, czy… Duch Święty? I jak z moją konsekwencją? Apostoł Paweł przemierza Samarię, Syrię, Azję Mniejszą, Grecję; naucza, głosi Jezusa, chrzci, umacnia zbory – mimo nagonek, zamieszek i wrogości… Aż nagle, ni stąd, ni zowąd, decyduje, że musi wpaść do Jerozolimy, a potem jeszcze

Przeczytaj więcej

Chodź, do czegoś się nadasz

W rozdziale 3 „dokonań apostołów” czytam o… ich pierwszych dokonaniach. Czytam jak opowieść o superbohaterach. Ale byli zwykłymi ludźmi – jak ty i ja. Co ich motywowało? Skąd się wzięły te cuda? Dla porządku: jakie cuda? Ten jest pierwszy, jaki się stał przez ręce apostołów: [człowiek chromy od urodzenia], ujrzawszy Piotra i Jana, gdy mieli

Przeczytaj więcej

Wyłącz media, włącz pragnienie

Ten facet wie, czego chce. Nie ma telewizora. – O, tak! Jedno z drugim ma wiele wspólnego! Wracałem późną porą do domu. Czas oczekiwania na przystanku skracałem sobie słuchaniem radia. Kobieta, która była gościem audycji, matka czworga dzieci, opowiadała o tym, dlaczego nie ma telewizora i jak to jest. Pod koniec rozmowy zacząłem jej zazdrościć,

Przeczytaj więcej

Pij Ducha! Będziesz wielki

Podszedł do mnie w barze pewien jegomość i wywiązała się dziwna, nieco głupia rozmowa… – Pan mi się dorzuci do obiadu. – Że ja… ty do mnie to? Chyba trafiłeś na złą osobę. – Za to ty trafiłeś na dobrą. Jakbyś mnie znał, to byś wiedział, że mogę dać ci dużo więcej niż to, o

Przeczytaj więcej

Wielkie czekanie dwunastu

Pozostanę przy temacie czekania. Tym razem okres jest trochę krótszy – tydzień. To tyle, ile mieli oczekiwać uczniowie Jezusa po jego wniebowstąpieniu na wypełnienie się tajemniczej obietnicy. Ha, zaledwie tydzień! A to był super-przełomowy moment! Nurtuje mnie pewna rzecz: jak to jest, że apostołom się chciało? Chciało im się poświęcić czas, całe życie, cierpieć i

Przeczytaj więcej