Nadprzyrodzone must-have

Mogę się bronić przed cudami i znakami, mogę mówić, że ich nie potrzebuję i nawet dorabiać do tego teologię, ale… bez nich się nie da. Wóz albo przewóz. Biorę Jezusa jako Pana i Zbawiciela razem z całą sferą nadprzyrodzoną albo wcale. Dlaczego? Bo tak. Bo powiedział: Jakże możecie wierzyć, skoro przyjmujecie chwałę jedni od drugich, […]

Przeczytaj więcej O Nadprzyrodzone must-have

Niech nie będzie odwrotu

Czasem warto się zastanowić: co silniej kieruje moimi krokami – ostrożne wnioskowanie, czy… Duch Święty? I jak z moją konsekwencją? Apostoł Paweł przemierza Samarię, Syrię, Azję Mniejszą, Grecję; naucza, głosi Jezusa, chrzci, umacnia zbory – mimo nagonek, zamieszek i wrogości… Aż nagle, ni stąd, ni zowąd, decyduje, że musi wpaść do Jerozolimy, a potem jeszcze […]

Przeczytaj więcej O Niech nie będzie odwrotu

Wielkie czekanie dwunastu

Pozostanę przy temacie czekania. Tym razem okres jest trochę krótszy – tydzień. To tyle, ile mieli oczekiwać uczniowie Jezusa po jego wniebowstąpieniu na wypełnienie się tajemniczej obietnicy. Ha, zaledwie tydzień! A to był super-przełomowy moment! Nurtuje mnie pewna rzecz: jak to jest, że apostołom się chciało? Chciało im się poświęcić czas, całe życie, cierpieć i […]

Przeczytaj więcej O Wielkie czekanie dwunastu