#210127

Zapachem dziecka jest nowość i spokój Tak, spokój. Cisza w mleko matki wszyta I ta prostota rzeczy – światło w oku Przez które świata zasady odczyta I ramię ojca ujmując niezgrabnie Ten zapach na mnie zostawi ukradkiem – Jeśli ode mnie zaraz nie odpadnie Będę go słuchał kiedyś, będąc dziadkiem Lecz po co czekać żółtych […]

Przeczytaj więcej O #210127

#210115

Człowiek się stara nie zmarnować chwili By wszystko z sensem zrobić lub zaniechać A potem idzie na sanki, moi mili, Wchodzi i co? Wchodzi po to, by zjechać! I ja – mężczyzna (chociaż duchem chłopiec) – Obok podobnej stoję mamy, taty A on: – Kochanie, ja na tamtej hopie Czuję się jak przed czterdziestoma laty […]

Przeczytaj więcej O #210115