Rzeka

Szczerze: jest trudno znaleźć w noc wiosenną
Coś, co tu jest – tak, jak byś się spodziewał
Za oknem ptak nie ten i nie to śpiewa
Nieprzeczytanych książek – chęć daremna

Ktoś mógłby też, prawda, mieć kłopot ze mną
Że strona drogi, która idę, lewa
Czy prawa. Moja wina? Zatem… ziewam
Przez pierś mi płynie rzeka czasu ciemna

I mnie jak woda głaszcze – chłodna, żywa
Że coś nie tak, jak chciałem, poszło kiedyś –
Buńczucznie kpi, do pojedynku wzywa

Cóż, wiem, że z tego nie da się wyleczyć
Że walka piękna to i… nieuczciwa
A jednak innej nie chcę, nie, niestety

»
Autor: jpz2

Powiązane posty: