Pokój dla mnie?

Aniołowie mogliby wykrzyknąć: narodził się wam Zbawiciel – jeszcze nigdy zdobycie przychylności Boga nie było tak proste!

W Ewangelii czytamy: „Chwała na wysokości Bogu, a na ziemi pokój ludziom dobrej woli / ludziom Jemu miłym / w których ma upodobanie”. (Łk 2:14)

Przyznacie, że powyższe warianty mocno się różnią. Dlaczego? Bo i tekst grecki jest na pierwszy rzut oka niejednoznaczny i od prawidłowego odczytania deklinacji zależy sens. Stąd powołuję się na komentarz tłumaczy z NETBible (tłum. moje):

„Wydaje się, że nie chodzi o to, że Boży pokój może być dany tylko tam, gdzie już jest dobra wola ludzi, ale o to, że w chwili narodzin Zbawiciela Boży pokój spoczywa na tych, których wybrał zgodnie ze swoją dobrą wolą”.

Tu jest krytyczne pytanie: a jeśli mnie nie wybrał? Jeśli to wszystko jest z góry ustalone, jak mówi doktryna predestynacji? Nie, tak nie jest. Ponieważ Bóg zsyła swój deszcz na dobrych i na złych. Pozwala, żeby kąkol rósł w zbożu aż do czasu żniw.

Mówiąc wprost: daje swojego Syna wszystkim. Wybrał cię. Spokojnie. Jedyne, co musisz zrobić, to przyjąć Go. Aniołowie mogliby wykrzyknąć: narodził się wam Zbawiciel – jeszcze nigdy zdobycie przychylności Boga nie było tak proste!

Jak stać się „Jemu miłym”? Jak wejść do grona tych, których On ze swej „dobrej woli” przyjmie do nieba? Przede wszystkim trzeba uznać fakt, że Bóg JUŻ jest miły dla ciebie. Szalenie miły. Wręcz, jeśli można tak powiedzieć, drastycznie, skrajnie miły. Dał się za ciebie pokroić? Nie, nawet więcej – ukrzyżować. I pokonał śmierć.

Apostoł Paweł naucza: bez wiary nie można podobać się Bogu. A więc cóż prostszego niż: uwierzyć? Wszystko wtedy wróci na swoje miejsce: Chwała na wysokości Bogu, a na ziemi pokój… Tobie. I to pokój, który przewyższa wszelki rozum. Pokój szalom, który wypełnia i przekracza wszelkie znane nam wymiary.

Autor: jpz2

Powiązane posty: