Pij Ducha! Będziesz wielki

Podszedł do mnie w barze pewien jegomość i wywiązała się dziwna, nieco głupia rozmowa…

– Pan mi się dorzuci do obiadu.
– Że ja… ty do mnie to? Chyba trafiłeś na złą osobę.
– Za to ty trafiłeś na dobrą. Jakbyś mnie znał, to byś wiedział, że mogę dać ci dużo więcej niż to, o co sam proszę.
– Z całym szacunkiem, ale jesteś po prostu biedakiem. Co ty mi możesz dać? Nie masz nawet trzech złotych. Uważasz się za kogoś lepszego od… właściciela tego baru?
– Jeśli mowa o tym barze, to ludzie tu jedzą, a jutro znowu przyjdą. Głodni. Ale jak ktoś zje u mnie, zapomina o głodzie na zawsze. A jeszcze sam staje się taką jadłodajnią, jak ja.
– Uuu, grubo. No to dawaj pan tego jadła, żebym nie musiał już się tutaj stołować.
– Dobra, a może przyjdziesz z żoną?
– Nie mam żony.
– Racja, jesteś po rozwodzie. Miałeś zresztą dziesiątki dziewczyn, no a ta, z którą teraz sypiasz… umówmy się, to nie jest ta „jedyna”.
– Prawdziwy jasnowidz! To weź mi powiedz jeszcze, jak to jest: my, Polacy, chodzimy na Jasną Górę. A Żydzi mają fisia na punkcie Jerozolimy. I gdzie jest ten jedyny Bóg?
– No bo wy nie znacie tego Boga. Ale Żydzi tak, znają, bo zbawienie się tam u nich zaczyna. Ale przyjdzie czas, a właściwie to już jest, że tylko w Duchu i w prawdzie będzie się uwielbiać serio. Bóg tego chce, zresztą jest duchem, więc czemu miałoby być inaczej?
– A, tam. To tylko Chrystus wie. Jak przyjdzie, to się dowiemy.
– Kolego, właśnie rozmawiasz z Chrystusem.

W oryginale Jezus rozmawia z Samarytanką i brzmi to trochę inaczej (Jan. 4:7-26). Ale dziwna logika jest ta sama i to mnie nurtuje: co ma wspólnego jedzenie (lub woda) z pytaniem o męża (żonę) albo o miejsce czci? Chyba nic. No to skąd taka wymiana zdań? Ano stąd: Samarytanka mówi o świecie zmysłowym, a Jezus – o duchowym. Rozmijają się. Tematy przelatują, a porozumienia jak nie było, tak nie ma. Historia jest z happy endem (Jan. 4:28-30, 39-42), ale jaki z niej morał dla mnie? Krótki: pij Ducha! Będziesz wielki.

Kto zaś będzie pił wodę, którą Ja mu dam, nie będzie pragnął na wieki, lecz woda, którą Ja mu dam, stanie się w nim źródłem wody wytryskającej ku życiu wiecznemu. (Jn 4:14, BT)

Autor: jpz2

Powiązane posty: