Orkiestra

„Psy szczekają, a karawana jedzie dalej”. – Mówił Jurek Owsiak w odpowiedzi na zarzuty blogera Matki Kurki. Pamiętam, to chyba było rok temu. No i jedzie dalej. Nie tylko karawana, ale i smród. Śmierdzi mi pogarda. Ci, którzy nie dają na WOŚP, odnoszą się pogardliwie do tych, co dają. I vice versa. Czy nie można inaczej? Chciałbym słyszeć: uważam, że ja mam rację, (nie) dobrze jest i (nie) należy im dawać, ale szanuję to, że ty (nie) dajesz. Proste? Dlaczego dawanie stało się rodzajem politycznego manifestu w rodzaju: „ja (nie) daję, więc jestem po dobrej stronie, a ty jesteś głupi”? Każdy daje temu, komu ufa. Kwestia zaufania nie da się zredukować do barw czarno-białych. Nawet jeśli ktoś wygrał proces sądowy, a ktoś przegrał. A gdyby nawet było czarno-białe, to gdzie szacunek? Skąd wiesz, czy plując na barykadę, nie pluniesz komuś w twarz?

«
Autor: jpz2

Powiązane posty: