Obcy

— Tato, to mój nowy piesek. – U. pokazuje mi plastikową figurkę w wyciągniętej ręce.

— No tak, nowy w twojej kolekcji tysiąca i jednego pieska.
— Mhm, tak.
— Ale on przecież nie jest twój, tak?
— Tak…
— Pożyczyłaś go dzisiaj, pamiętasz? – Upewniam się.
— No, pamiętam. A wiesz, on będzie dzisiaj ze mną spał.
— Co? Naprawdę?
— Naprawdę.
— Ale on jest jeszcze obcy.
— Nie, on nie jest obcy.
— No, dopiero dzisiaj go poznałaś i już, tak szybko chcesz go do łóżka? – Spojrzałem na U. i prawie się już roześmiałem, widząc, że nie rozumie. – E, niech śpi. – Łaskawie przyzwoliłem. Na obcego.
«
Autor: jpz2

Powiązane posty: