O jakim Bogu mówisz?

„Przecież Polska jest tylko jedna…” – mówi Franek Dolas. I ja mam nieraz ochotę powiedzieć to samo o Bogu, kiedy ktoś mnie pyta. Ale jest lepsza odpowiedź…

Mój ulubiony cytat z filmu „Jak rozpętałem drugą wojnę światową” to ten, kiedy Franek Dolas opuszcza Legię Cudzoziemską, mówiąc: „Musimy walczyć o Polskę.” Na co słyszy sarkastyczne pytanie sierżanta Kiedrosa: „O jaką Polskę chcesz walczyć?” – Odpowiedź jest prosta i bezcenna: – „O jaką Polskę? Przecież Polska jest tylko jedna…”

To samo mam czasem ochotę powiedzieć o Bogu. Ktoś pyta: o jakim ty Bogu mówisz? – I chciałby już machnąć ręką jak sierżant Kiedros. A mi się wyrywa to jedno: – Jak to o jakim? Przecież Bóg jest tylko jeden. – No dobrze, ale są muzułmanie, buddyści itd., więc mogę precyzować: mówię o tym, to jest wierzę w Boga Izraela, Boga Abrahama, Izaaka i Jakuba, Boga Dawida i Boga – Ojca Jezusa – Mesjasza, który umarł za nas i zmartwychwstał, żebyśmy mogli żyć…

To ma jakiś sens, ale czy nie lepsze wrażenie zrobiłby cytat z księgi wyjścia – opisanie Boga tak, jak się zwraca do niego Mojżesz? Mojżesz, który znał Go z długich, osobistych, bliskich spotkań; rozmawiał z nim „jak z przyjacielem”. Napisane jest też, że Bóg znał Mojżesza po imieniu, dlatego ten znajdował u Niego łaskę. I co ten Mojżesz mówi, zwracając się do Boga? Jak opisuje tego swojego bliskiego „Znajomego”?

Jahwe, Jahwe, Bóg miłosierny i litościwy, cierpliwy, bogaty w łaskę i wierność, zachowujący swą łaskę w TYSIĄCZNE pokolenia, przebaczający niegodziwość, niewierność, grzech, lecz nie pozostawiający go bez ukarania, ale zsyłający kary za niegodziwość ojców na synów i wnuków aż do trzeciego i CZWARTEGO pokolenia. (2 Moj. 34:6-7, BT)

O takim Bogu mówię. Wszystkie epitety są warte wyuczenia na pamięć, jak detale z ważnej wizytówki. No i proporcje: tysiąc do czterech. Nie mam więcej pytań.

Autor: jpz2

Powiązane posty: