Novum

– Filu, stop. Nie można rzucać w Ulę przedmiotami, krzyczeć tak, że uszy bolą i bić. To samo w drugą stronę, Ula nie może bić i wrzeszczeć na Fila.
– Oj, tato, przeszkadzasz mi.
– Wiem.
– Nie przeszkadzaj mi.
– Ja tylko pilnuję, żebyście się nie pobili. Pilnuję zasad, które od dawna są takie same. Zresztą Ula nie musi przecież bawić się w to, co ty wymyślisz i rozkażesz. Ale rozumiem, że mogłeś się zezłościć. Przecież nie zabraniam ci się złościć.
– Tato, nic nie mów. – Chce skończyć Fi. Może to już za dużo słów. Nie mam już nic do powiedzenia i… nie mówię. Tak, jak chciał.
– Tato, boli mnie brzuch, musisz się pomodlić o mój brzuch.
– A wybaczyłeś Uli, że nie chciała się z tobą bawić?
– Tato, ale ty musisz się pomodlić.
– No ale co z tego, że się pomodlę? Czy Bóg wysłucha kogoś, kto nie wybaczył swojemu bratu albo siostrze?
– Hm, tato… – Dąsa się Fi. dalej. Ale zastanowił się i nie powiedział nic więcej. Może przemyśliwał: cóż to za „nowa” reguła…

Autor: jpz2

Powiązane posty: