Nikt mnie nie będzie pouczał

Jeden cytat chodzi mi po głowie od paru dni: „wiecie wszystko”. A dokładniej: „macie namaszczenie od Świętego i wiecie wszystko” (BW). A tak naprawdę to nie „wiecie wszystko” tylko „wy wszyscy wiecie” (BT). Takie tłumaczenie jest bardziej uzasadnione (link). A być może najbliżej intencji apostoła Jana jest przekład:

„macie namaszczenie od Świętego, którego wszyscy znacie” (EP).

Bo Jan prawdopodobnie robi tu aluzję do Jeremiasza, który prorokował:

„Złożę mój zakon w ich wnętrzu i wypiszę go na ich sercu. Ja będę ich Bogiem, a oni będą moim ludem. I już nie będą siebie nawzajem pouczać, mówiąc: Poznajcie Pana! Gdyż WSZYSCY oni ZNAĆ mnie będą, od najmłodszego do najstarszego z nich – mówi Pan – odpuszczę bowiem ich winę, a ich grzechu nigdy nie wspomnę” (Jer. 31).

Co z tego? Już wiadomo – nie musimy siebie nawzajem pouczać. Jan też to pisze:

„W was trwa namaszczenie, które otrzymaliście od Niego i NIE POTRZEBUJECIE, ŻEBY WAS KTOŚ POUCZAŁ”.

I nie o to chodzi, żebym traktował z góry nauczycieli Słowa. Ale żebym nie dał się zbałamucić przez tych fałszywych. Jak? Po prostu: trwać w sprawiedliwym postępowaniu, w kochaniu braci, w miłosierdziu (niemodne słowo), w namaszczeniu (dziwne słowo). Ale możemy je oswoić. Czym ono było u Jezusa? Zobaczmy, namaszczenie:

  • Ducha, Dobrej Nowiny, wolności dla uciśnionych i więzionych, przejrzenia dla ślepych (Łk 4:18 za Iz 61),
  • Ducha i mocy, czynienia dobra i uzdrawiania, wyciągania spod władzy diabła, czyli z grzechu (Dz 10:38)
  • radości! (Hbr 1:9 za Ps 45)

Wszyscy wszystko wiedzą? No to do dzieła. Trzeba się ubrać w dobre uczynki, jak panna młoda. Taka wie, jak się ubrać i nie potrzebuje, żeby ją ktoś pouczał.

Autor: jpz2

Powiązane posty: