Niemowy chwalą najlepiej

Czytam, że Jezus wjeżdżał do Jerozolimy witany jak król i zdaje mi się, jakbym tam stał – jak wryty i patrzył, jak na moich oczach dzieje się ten największy kawałek historii, a w centrum wydarzeń… dzieci?

A wielki tłum ludu rozpościerał swe szaty na drodze, inni zaś obcinali gałązki z drzew i słali na drodze. A rzesze, które go poprzedzały i które za nim podążały, wołały, mówiąc:
— Hosanna Synowi Dawidowemu! Błogosławiony, który przychodzi w imieniu Pańskim. Hosanna na wysokościach! – A gdy wjechali do Jerozolimy, poruszyło się całe miasto, mówiąc:
— Któż to jest? – Rzesze zaś mówiły:
— To jest prorok Jezus, ten z Nazaretu Galilejskiego. – I wszedł Jezus do świątyni, i wyrzucił wszystkich, którzy sprzedawali i kupowali w świątyni, a stoły wekslarzy i stragany handlarzy gołębiami powywracał. I rzekł im:
— Napisano „dom mój będzie nazwany domem modlitwy”, a wy uczyniliście z niego jaskinię zbójców. – I przystąpili do niego ślepi i chromi w świątyni, a On ich uzdrowił. Arcykapłani zaś i uczeni w Piśmie, widząc cuda, które czynił, i dzieci, które wołały w świątyni i mówiły „Hosanna Synowi Dawidowemu”, oburzyli się i rzekli mu:
— Czy słyszysz, co one mówią? – A Jezus mówi do nich:
— Tak jest; czy nigdy nie czytaliście „Z ust niemowląt i ssących zgotowałeś sobie chwałę”? (Mat. 21:8-16, BW)

Jest tłum, który wita go jako Mesjasza, ale według pogłosek ma być tylko prorokiem. Jest sam Jezus, który na fali tego uwielbienia wchodzi do Świątyni i wypędza cały handel: kupujących, sprzedających – jak leci. Potem uzdrawia niewidomych i kulawych. Do tego jeszcze dochodzą dzieci, które powtarzają zasłyszaną śpiewkę: Hosanna Synowi Dawidowemu! „Hosanna” znaczy „zbaw teraz, prosimy”. Ale Jezus nie potrzebuje ratunku. On niesie ratunek. On jest Mesjaszem. Ten kontekst świetnie chwytają faryzeusze. Stąd ich oburzenie: „słyszysz to, co o tobie wykrzykują i co, nie zaprzeczysz??” Nie, Jezus nawet potwierdza to, co jest oczywistym bluźnierstwem dla nich, wówczas i… również dzisiaj: kto radykalnie opowiada o tym, kim naprawdę jest Jezus, ten zaraz widzi wydęte wargi, oburzenie, politowanie i inne takie – normalka.

Jezus cytuje Psalm 8 – tak, jak cytował wiele Pism, tłumacząc coś, co właśnie się wypełnia: małe dzieci chwalą Boga, tzn. Jego – Jezusa. Ale dlaczego małe, jeszcze ssące dzieci, niemowlęta (niemowy)? Skąd ten pomysł? Myślę tak: żeby ośmieszyć mądrość tego świata. Bo dzieci widzą, rozumują i wyrażają się prosto, jak w bajce o „nowych szatach cesarza”. Bo uwielbiają sercem, a nie wargami, skoro nawet nie potrafią się dobrze lub wcale wysłowić. Jeszcze jakieś interpretacje?

Autor: jpz2

Powiązane posty: