Nadęty buc

Podobno dla krakowiaków ‘buc’ to gruby wulgaryzm. Ale do słowa ‘nadęty’ pasuje jak ulał. A ‘nadęty’ pasuje nieraz do… każdego z nas, przy odrobinie szczerości.

Po pewnym czasie wydaje się człowiekowi, że wszystko jest już oczywiste: jak, po co, dla kogo żyć. Pozostaje tylko jedno: zrobić. Jedną z takich rzeczy oczywistych i niełatwych jest to proste przesłanie: nie bądź nadętym bucem.

W poniedziałek wielkanocny siedzimy przy stole w rodzinnym gronie. A ja zadowolony z siebie, że jak dobry (współ)gospodarz zadbałem o gości i na stole dymią ładniutkie kubeczki z herbatą. Co tam, że nie podałem cukru. Herbaty, jak ktoś nawet słodzi, to i tak się nie słodzi! Co nie, że tak? No, tak czy siak, przede mną też stoi i dymi albo raczej paruje. A TEGO Liptona mogłem zaparzyć tylko dla siebie. No, może też dla A. A co może być niezwykłego w Liptonie? Ot, chodzi „tylko” o to, że dostaliśmy tę herbatę na ślub od kogoś pomysłowego, kto na pudełku przykleił kartkę z napisem „MIŁOŚĆ”, zaś do każdej z 25 etykietek przykleił karteluszki z fragmentami hymnu o miłości z 1 Listu Apostoła Pawła do Koryntian.

No i dynda mi koło kubka ten napis: nie unosi się pychą.

Brzmią mi te słowa w głowie i chodzą… Miłość (…) nie unosi się pychą (1 Kor 13:4, BT). A potem sprawdzam, jak to jest w innym tłumaczeniu: Miłość (…) nie nadyma się (BW, BG)

I przypominam sobie, że przecież o tym pisałem dopiero co, jeszcze świeży jest ten wpis na moim drugim blogu „Co na to głowa”. Co z tego wynika? Ano to, żeby tak nie hołubić w serduszku tego świętego JA. Bywa, że najbliżsi zaskakują. Na przykład mówią: – Już ja cię znam, ty to obiecujesz, a i tak nie zrobisz, nigdy nie robisz. – Albo: – Oj, nie powiem ci, bo ciebie nie obchodzi, a poza tym i tak wypaplasz. – Albo: – Nie, daj to, ja to zrobię, ty nie umiesz. – Albo: – milczenie. (A gdzie pochwały??!)

Wtedy trzeba działać. Zrobić to, co słuszne, ale przebaczając fakt, że ktoś, po kim w ogóle się tego nie spodziewałeś, specjalnie, bezmyślnie lub niechcący kopnął cię w tyłek. Kochanie jest trudną sztuką nieodpierania zarzutów. Nienadymania się, nieunoszenia pychą. Niebycia bucem.

Autor: jpz2

Powiązane posty: