Na co się gapisz?

Od tego, jak i na co patrzę, wiele zależy. Przede wszystkim moje zdrowie.

— Na co się gapisz, walizki z forsą nie widziałeś?
— No nie, nie widziałem…
Bo co, zawsze gapię się na to, co robi na mnie wrażenie. Oczywiście, czasem muszę lub chociaż staram się powstrzymywać – skąpo ubrane dziewczyny itp. Ale drogie samochody, zegarki, wille, jak się ktoś „ustawił” – gapię się i nie kontroluję, no bo co w tym złego? Właściwie nic.

Jest jednak fragment kazania na górze, który daje mi cenną wskazówkę. Na ogół czytałem go bez zrozumienia i idę o zakład, że większość z was także. Co mówi Jezus?

Światłem ciała jest oko. Jeśli tedy oko twoje jest zdrowe, całe ciało twoje jasne będzie. A jeśliby oko twoje było chore, całe ciało twoje będzie ciemne. Jeśli tedy światło, które jest w tobie, jest ciemnością, sama ciemność jakaż będzie! (Mat. 6:22-23, BW)

Z pewnością mogę stwierdzić, że Jezusowi nie chodziło o niewidomych, którzy nie wpuszczają dość światła do swoich płuc, żołądka, nóg (przez oczy, naturalnie). To byłoby bez sensu. Na czym więc polega ta choroba oczu i ciemność ciała? Może ktoś ma lepszy pomysł, ale ja spojrzałbym na kontekst.

Po pierwsze, w całym kazaniu na górze Jezus piętnuje powierzchowną religijność, a próbuje dobrać się do serca. A zatem chore oko może być okiem, które nasyca się patrzeniem na rzeczy efektowne z zewnątrz, a nie zwraca uwagi na ukryte zalety. Po drugie, przed fragmentem o oczach jest mowa o tym, by gromadzić sobie skarby nie na ziemi, lecz w niebie. Po fragmencie o oczach – podobnie: Jezus każe, by nie troszczyć, nie martwić się materialnymi potrzebami jak picie, jedzenie, odzież, czy mieszkanie. Ale znów: szukać Królestwa Bożego (skarby w niebie) bogacić się i powiększać stopniowo stan swojego konta… w niebie – to jest cel! Okazywać ludziom dobroć, kształtować swój charakter, poświęcać czas Bogu ­– to są rzeczy na ogół… niewidzialne!

A jednak, powinienem gapić się, jak robią to inni, doceniać to i naśladować. Oko podpowiada sercu, co jest cenne. W innych przekładach napisano, że „oko jest lampą ciała” – narzędziem, które pozwala się zorientować w przestrzeni, by wybrać cel i kierunek. Ciało skierowane do dobrego działania nazwane jest „pełnym światła”.

A co, jeśli oko – jako ta lampa – jest ciemne, skoncentrowane na próżności? „Sama ciemność jakaż będzie!” – ostrzega Jezus. Jakie ciemne, skazane na złe drogi będzie ciało, które samo w sobie jest ociemniałe, a jego całą mądrością jest dogodzić sobie i być pępkiem świata.

Autor: jpz2

Powiązane posty: