Metoda półprawdy

Próbuję sobie uporządkować: jakie znaczenie miało kuszenie pierwszych ludzi? Dlaczego Ewa poddała się wężowi, a Adam milcząco na to przyzwolił i sam również zjadł zakazany owoc? Czym był ten owoc?

Wąż był nie w ciemię bity, musiał znać odpowiedzi na swoje pytania. I nie dlatego pytał, żeby się dowiedzieć. No to po co pytał? Kiedy stawiam się w sytuacji węża, to myślę, że moim celem byłoby skłonienie człowieka do naśladowania mnie. Żeby zapragnął być Bogiem. Żeby mimo dostatku poczuł, że mu czegoś brakuje, a mimo to, że ma wszystko, poczuł, że może mieć coś więcej. Wąż musiał mieć punkt wyjścia w rozmowie z Ewą, stąd jego pierwsze pytanie. Ale pobrzmiewa w nim też sugestia, że w bożych zasadach jest coś niedobrego lub fałszywego, czemu on nie dowierza.

A wąż (…) rzekł do kobiety:
— Czy rzeczywiście Bóg powiedział: „nie ze wszystkich drzew ogrodu wolno wam jeść”? – A kobieta odpowiedziała wężowi:
— Możemy jeść owoce z drzew ogrodu, tylko o owocu drzewa, które jest w środku ogrodu, rzekł Bóg: „nie wolno wam z niego jeść ani się go dotykać, abyście nie umarli.” (1 Moj. 3:1-3)

Dalszy ciąg znamy, a jeśli nie, to można zajrzeć do Pisma. A ja już teraz podziwiam mistrzostwo (!) węża. Skłania do złego, mówiąc praktycznie samą prawdę. Proszę tylko przeczytać:

Na to rzekł wąż do kobiety:
— Na pewno nie umrzecie, lecz Bóg wie, że gdy tylko zjecie z niego, otworzą się wam oczy i będziecie jak Bóg, znający dobro i zło. (1 Moj. 3:4-5)

Rzeczywiście, po zjedzeniu zakazanego owocu ludzie nie umarli (przynajmniej nie od razu). I rzeczywiście otworzyły im się oczy i stali się jak Bóg, znający dobro i zło (to potwierdza sam Bóg w wersecie 22).

Gdzie jest kłamstwo? Gdzie jest wina? Od początku: Bóg stworzył świat z miłości. A nie ma miłości bez wzajemności. A nie ma wzajemności bez wolnej woli. A nie ma wolnej woli bez szansy na bunt. I to było istotą zakazanego owocu. Nie był zakazany dlatego, że był niesmaczny, czy trujący. Był zakazany tylko po to, żeby cokolwiek było zakazane, żeby się można było zbuntować. Poznanie dobra i zła nastąpiło w chwili sprzeciwienia się Bogu – proste jak lekcja w przedszkolu.

Wina jest w tym, że człowiek odrzucił wizję świata opartą na niczym niezmąconej, twórczej miłości. Ziemia stała się przeklęta. A kłamstwo, a diabeł tkwi w szczegółach: ludzie umarli, tylko trochę później (Adam po 930 latach życia). Musieli umrzeć, żeby nie nosić wiecznie konsekwencji buntu.

Autor: jpz2

Powiązane posty: