Klocki

Rozwiązałem z A. „test miłości męża do żony”. Siedemnaście pytań do niego i do niej. Potem się zestawia odpowiedzi. Gdyby ktoś chciał, prześlę czystą kopię. Dobry jest. Dotyka słabych miejsc facetów. Takie mam wrażenie. To znaczy tych, gdzie najczęściej nawalają. O ile znam facetów.

Ja sam dałem sobie najmniej punktów przy stwierdzeniu „nie chowam urazy”. W ogóle żona była dla mnie bardziej łaskawa. Postawiła mi prawie wszędzie 9 i 10. Pięknie, gdy docenia cię ktoś, kto zna cię blisko. Byłem zaszczycony i miło zaskoczony.

Ale te „urazy”. Porównaliśmy z A. swoje oceny. Wyciągnąłem wnioski. Stwierdziłem, że najwyraźniej, jeśli nawet chowam jakąś urazę, to dobrze mi wychodzi nie okazywanie tego. Dlaczego staram się tego nie okazywać? Nauczyłem się, może na dwóch błędach, że uraza dotyczy właściwie tylko mojej dumy.

Co więcej, na ogół ona nie chciała nic złego powiedzieć lub zrobić. Można to wziąć za dobrą monetę. Bez ironii. Na ogół naprawdę jest dobra. Większość dramatu to męskie ego. Czyli dramat jest mały. Dobrze, żeby taki pozostał. Nie warto okazywać urazy.

W końcu się wrzuca urazę do ciemnej wody. Tak jak Rose z Titanica pozbywa się „Serca Oceanu”. Może tylko bardziej… banalnie. Wtedy się okazuje, że czuć, a okazywać – to dwie różne rzeczy. To nawet miło. Tym razem wychodzi na dobre.

Czasem wręcz odwrotnie. Czasem nie czuję zniecierpliwienia na zakupach, a je okazuję. Ha, ha. Czasem… kocham! A tego nie okazuję. Czasem okazywanie wygląda zupełnie inaczej, niż myślę. Zasadniczo nie polega na tym by ją „rozgryźć”, okiełznać.

Kiedyś napisałem, że mi się nie udała jedna znajomość z dziewczyną. I dodałem: „a myślałem, że jestem dobry w te klocki”. Od razu znalazła się pewna „uprzejma” kobieta, która doradziła mi… zestaw Lego. Widocznie trafiłem w czuły punkt. Zadziałałem tym swoim wyznaniem jak płachta na byka. Byk bódł, że pamiętam do dziś.

Ostatecznie jednak zostaną po nas właśnie… klocki. Nie bardzo się liczy to, co myślę albo czuję. Ale to, jak się bawię tymi, no… Lego? I czy nie płaczę za często, że się czegoś nie da odczepić.

Autor: jpz2

Powiązane posty: