Jesteś bogiem, rozkazuj

I rzekł Pan do Mojżesza: Oto ustanawiam cię bogiem dla faraona (2. Moj. 7:1, BW)

— Co ja mam mówić, nie znam na pamięć żadnych modlitw?
— Będziesz mówił, co ja ci powiem.
— Ja umiem najwyżej do owiec gadać. A do ludzi? Już o gadaniu do kataru nie wspominając…
— No i to jest właśnie jak gadanie do owiec.
— Jak do owiec?!
— A tak. Słuchają cię owce?
— …
— Idą, gdzie je prowadzisz, tak?
— No, jak by inaczej…
— To się nazywa autorytet.
— Aha, i co?
— I pstro. Pójdziesz teraz i powiesz do tego kataru: odejdź, w imieniu Jezusa!
— A jak ten katar mnie nie posłucha?
— Oto ustanawiam cię bogiem dla tego kataru! A potem dla tików nerwowych, dla kulawej nogi, bólu kolana, dla raka, dla zniszczonych płuc, dla autyzmu, dla zespołu Downa. Ustanawiam cię bogiem dla zakupoholizmu, długów, dla ciągów alkoholowych, narkotykowych, pornografii. Bogiem dla terrorystów… Dalej? Czy już chcesz wyrzucić ten katar?
— Nie, już dobrze, idę.
— Cieszę się.
— Ja też, ale…
— Ale co?
— Jeśli po drodze zacznę się znowu wahać?
— Po drodze pamiętaj o władzy czynienia wszelkich cudów, jaką ci dałem do ręki, i okaż ją.
— Prosto tak powiedzieć…
— A jak kobieta taszczy ciężką walizę po schodach, to jej nie pomożesz?
— Pewnie że pomogę!
— A jak ktoś ma katar, to co?
— No już idę…

Autor: jpz2

Powiązane posty: