Jestem nikim

…w pewnym sensie. Ja sam w sobie, jeśli obedrzeć mnie z darów bożych jak ze skóry, jestem nikim. I szczerze mówiąc, mało która rzecz może mnie tak wyluzować.

Przypatrzcie się zatem sobie, bracia, kim jesteście według powołania waszego, że niewielu jest między wami mądrych według ciała, niewielu możnych, niewielu wysokiego rodu, ale to, co u świata głupiego, wybrał Bóg, aby zawstydzić mądrych, i to, co u świata słabego, wybrał Bóg, aby zawstydzić to, co mocne, i to, co jest niskiego rodu u świata i co wzgardzone, wybrał Bóg, w ogóle to, co jest niczym, aby to, co jest czymś, unicestwić, aby żaden człowiek nie chełpił się przed obliczem Bożym. (1 Kor. 1:26-29, BW)

Wyobrażam sobie, że te słowa Apostoła Pawła od wieków musiały nieodmiennie luzować napiętych, uspokajać nerwusów i brać za chabety wszystkich pędziwiatrów. Ja między wierszami czytam nawet więcej: – Chcesz dokonać czegoś nieprzeciętnego? Dobrze, i dla ciebie znalazł się plan, bo Bóg cię wybrał. Byłeś głupi, biedny, niskiego rodu, słaby, wzgardzony, w ogóle byłeś niczym i nie miałeś nic, czym byś mógł się pochwalić. Z drugiej strony dzisiaj jesteś mądry, bogaty, wysokiego rodu, mocny, podziwiany, dziś jesteś kimś i masz z czego się chlubić. Paweł pisze dalej:

Ale wy dzięki niemu jesteście w Chrystusie Jezusie, który stał się dla nas mądrością od Boga i sprawiedliwością, i poświęceniem, i odkupieniem, aby, jak napisano: Kto się chlubi, w Panu się chlubił. (1 Kor. 1:30-31, BW)

Ten cały fragment dotyczy nie tylko natury każdego z nas, ale tego, co wychodzi z ust, z rąk, co jest twórczością człowieka, co może zyskać uznanie. Paweł podkreśla kontrast, jaki powstaje między tym, co godne u ludzi, a tym, co uznaje za cenne Bóg. Nie chodzi w tym o to, że piękno, sława, siła, intelektualna sprawność i oraz wszelkie mistrzostwo w sztuce i nauce jest nic nie warte. Chodzi o to, że wszelkie szczyty osiągane ludzką siłą, wyglądają mizernie przy dziełach bożych, które powstają z niczego. Mogę sobie gadać, rozprawiać o swoich dokonaniach, ale pewnego dnia przyjdzie ktoś i zapyta: a gdzie twoja moc? Paweł pisze właśnie coś w ten deseń trzy rozdziały dalej: Ja jednak przyjdę do was wkrótce, jeśli Pan zechce, i zapoznam się nie ze słowem pysznych, lecz z ich mocą. Albowiem Królestwo Boże zasadza się nie na słowie, lecz na mocy. (1 Kor. 4:19-20, BW)

Autor: jpz2

Powiązane posty: