Hipopotam i krokodyl

Oto boży argument przeciw mojemu narzekaniu. Co mogę dobrego napisać o Bogu, skoro dopuścił na mnie chorobę i skoro nie jest to kara (bo przecież zbawił mnie)?

Mam już dość, mam to wszystko gdzieś, nie mam siły! Co ja mogę dobrego napisać, skoro czuję się marnie, bezużytecznie, bez siły i nadziei nawet? Nie mam ochoty na nic, nawet na to, na co miałbym teraz ochotę. To nie ma sensu, ten cały ból i bezsilność. Nie ma sensu mój ból i cierpienie.

Podobnie czuł się i mówił Job, na co Bóg odpowiedział w przedziwny sposób. Postanowiłem to spisać, streścić i zrozumieć:

Czy miałeś, masz jakiś udział w stworzeniu? Co wiesz o naturze świata? Na czym są osadzone jej (Ziemi) filary albo kto założył jej kamień węgielny? (Job. 38:6, BW – notabene: polecam ten tekst) Którędy prowadzi droga tam, gdzie przebywa światłość, a gdzie jest miejsce ciemności, (Job. 38:19, BW). Czy masz moc powołać świt, przesuwać gwiazdy i chmury, spuszczać deszcz, dopilnować równowagi w naturze, właściwego jej rozwoju i charakteru, w pełni zawładnąć zwierzęciem i powierzyć mu ważne zadania?

Czy chcesz rzeczywiście podważyć moją sprawiedliwość, pomówić mnie o krzywdę, aby okazać, że masz słuszność? (Job. 40:8, BW)

Czy jesteś mi równy? Ukarz i upokórz zło na świecie. Śmiało. Nawet cię za to pochwalę. Albo czy zmierzysz się z innym stworzeniem? Spójrz na hipopotama i krokodyla, stworzone przeze mnie jak ty, tak potężne i wspaniałe.

Rozumiem z tego wszystkiego tyle, że gdybyśmy my ludzie, ja i Job, byli przy powstaniu świata, znali wszystkie jego prawidła i tajemnice, mieli moc panować nad żywiołami, a także zapobiegać złu i niesprawiedliwości, którą wokół widzimy, wtedy może zrozumielibyśmy, dlaczego doświadczyliśmy czegoś złego, choć wcale nie jest to karą za grzechy, jak próbowali to wmówić cierpiącemu Jobowi jego „przyjaciele”.

Ale Bóg wciągu swej długiej mowy (najdłuższej w Biblii) nie odpowiada wprost na pytanie: „dlaczego?” Albo odpowiada pytaniem na pytanie, jakby wskazując, że u samych podstaw mojego żalu tkwi błąd: zarzucam Bogu celowe i niesprawiedliwe działanie, polegając zaledwie na logice, w której brakuje tysiąca istotnych argumentów. A brakuje, gdyż mam nikłe pojęcie o tym, co, jak i dlaczego Bóg robi od założenia świata.

Autor: jpz2

Powiązane posty: