Hiobowe zwycięstwo

Czasami chwała dla Boga eksploduje na fali radości. Innym razem szału nie ma, a chwała płynie pomimo… bólu, smutku, cierpienia. Małym strumykiem, rzeczką. I ten szczególny rodzaj uwielbienia ma chyba moc największą.

Bóg chce powrotu raju. Każdego dnia, kiedy mówię mu: dziękuję! Co mi powiesz? – A On na to: – Miło, że się do mnie odzywasz. Kocham cię. – No i tak jeszcze chwilę rozmawiamy i jest jak w raju. Ale „jak w raju” to jeszcze nie „w raju”. Do raju dojdziemy. Po drodze był (i jest!) Izrael. Żydzi wzięli swoją ziemię obiecaną i… zdradzali, wracali, znów zdradzali… Bóg obiecał, że przyśle swojego Syna, który wszystko wypełni, nauczy, pokaże i… umrze niewinny w ofierze za nas, i zwycięży. Wstanie z martwych. I tak się stało. I powróci. I co dalej?

Dalej znamy historię; historię kościoła – sporo „czarnych kart”. I do dziś popełniamy błędy. Czasem kościół przebudza się, ożywia, otwiera na powiew Ducha. A następne pokolenie już jest inne. Potrafi spaskudzić wszystko, co ojcowie wynieśli na wyżyny radości, objawienia, świętości. Zupełnie jak w Biblii. Na przykład wnuk króla Dawida, Rechabeam i jego syn-następca – Abijam „czynili to, co złe w oczach Pana”. Po nich nastali „dobrzy” królowie – Asa i jego syn Jehoszafat, a potem znów „zły” – Jehoram.

Kroczył jednakże drogą królów izraelskich, podobnie jak postępował ród Achaba… czynił to, co było złe w oczach Pana. Jednakże Pan nie chciał wytracić rodu Dawida przez wzgląd na przymierze, jakie zawarł z Dawidem zgodnie z daną mu obietnicą, że nie da nigdy wygasnąć jego potomstwu. (2 Krn 21:6-7, BW)

Co robi Bóg? Czyżby rzeczywiście był wszechmogący, wszechwiedzący i… dobry? Może któregoś z tych trzech Mu brakuje? Mówimy: nie, nie brakuje mu mocy, wiedzy i dobroci, ale Bóg pozwala na zło ze względu na naszą wolną wolę. To jest część prawdy. Bo Bóg nie czeka z założonymi rękami. Ma plan. Gra z szatanem w grę, w której ten drugi jest skazany na porażkę. Gra także ZE mną. Bo właśnie moje ruchy są w tej grze najważniejsze. Ta gra została opowiedziana w księdze Hioba.

– Któż to zaciemnia mój plan słowami bezmyślnymi? – Odzywa się Bóg po wielu dniach wysłuchiwania narzekań. Odbierał chwałę z życia Hioba, bo ten był „nienaganny i prawy, bogobojny i stroniący od złego”; odbierał chwałę, kiedy Hiobowi się powodziło i kiedy został pozbawiony wszystkiego. Nawet wtedy nadal nie zgrzeszył! Szatan z pewnością był zawiedziony, może zaskoczony. Ale, co najważniejsze, pokonany. A Hiob przeżył jeszcze wiele pięknych lat w jeszcze większym bogactwie.

Autor: jpz2

Powiązane posty: