• Podobne posty

  • Tagi

  • Archiwa

  • Reflektory na mnie

    Z bilbordu próbuje straszyć mnie książka Edwarda Snowdena: „wiedzą o tobie wszystko”. Może ktoś mnie nazwie ignorantem, ale nie rusza mnie to. Nie boję się. Przy minimum środków ostrożności żyję tak, jakbym miał być przezroczysty: działania, słowa, motywacje.

    Ale skoro ktoś tak pisze reklamę, to pewnie wie, co robi; że to działa na emocje. Ludzie nie lubią być podglądani. Nie do końca wiem, dlaczego. Ale tak jest. Najlepiej, żeby inni nie wiedzieli o mnie zbyt wiele. A jeśli już wiedzą…

    Sporo energii wkładamy w „dobre wrażenie”. A jeśli nie mamy na to wpływu? To staramy się po prostu nie przejmować opiniami na nasz temat. Ale proste to nie jest. To jest walka z własnymi emocjami!

    Niektórzy „mają wywalone”, czilautują się… To jest próba ucieczki, w skrajnej formie: pustelnia. Czy tego chcemy? Rezygnować z przyjaźni, miłości? To właśnie bliskie osoby jako pierwsze otrzymują prawo do oceniania nas, nawet osądzania.

    A co z Bogiem? Trudno dać Mu prawo wglądu w swoje życie, bo On i tak wie wszystko; dużo więcej niż „oni” (ci od Snowdena). A jednak Dawid jako autor psalmu 26 właśnie to robi:

    „Osądź mnie, Panie! Postępowałem nienagannie. Zaufałem Panu — i nic mną nie zachwieje. Zbadaj mnie, Panie, i doświadcz, Poddaj próbie me pragnienia i myśli! Stale bowiem liczę na Twą łaskę, Twoja prawda wskazuje mi, co czynić:” SNP‬‬

    W Biblii na ogół można czytać „sąd” jako „światło”. Zaskakujące: po co Pan ma dokonywać takiej lustracji? Skoro „postępowałem nienagannie”?

    To piękne, bo pokazuje motywy Dawida: wiem, że jestem niewinny, ale ty Boże wiesz więcej. Pokaż mi, w czym zawiodłem albo gdzie (wewnątrz) pozostaję jeszcze nieczysty. Stale liczę na Twoją łaskę! (Gdyby było inaczej, nie prosiłby o „naświetlanie”).

    To niemalże wyznanie miłości. To tak, jakbym mówił do żony: wiem, że jestem dobrym mężem, ale ty widzisz więcej. Wiem, że kochasz mnie i potrafisz pokazywać mi moje błędy i słabe strony w miłości. I ja ciebie kocham, chcę być dla ciebie lepszy, dlatego pytam…

    Jestem nagi i chcę być jeszcze bardziej nagi. Jak w Raju, z Bogiem, dzisiaj. To jakby oaza w tym zepsutym świecie, gdzie panuje zasada: jestem ukryty, schowany, zamaskowany i… chcę być jeszcze bardziej. Oaza światła, szczerości, pokoju.