#210206

Spójrz: sekret wypływa z butelki Gdy się ktoś dobrego napije wina Obraz jego wnętrza wyraźny i wielki Staje się. Najlepiej to zna rodzina Gdyby to wino zmienić, jak apostoł radzi W Bożego Ducha? – Spijmy się nim razem! Nie smucąc się już tym co we mnie ci wadzi Lecz ciesząc “prawdą” gdy jestem “pod gazem”

Przeczytaj więcej O #210206

#210205

Raczej zarażać a nie zrażać chciałbyś Zarazą śmiechu, wdzięczności i szczęścia I nie przerażać się, no nie bać żaby Odrodzić duszę lecz nie przez zaklęcia Zaklęć odradzam, resztę – popieram Nie drżeć przed batem, ale drżeć z kochania Na słowo “miłość” niektórym się… zbiera Ależ to zło, gdy kochać ktoś zabrania Stoi straszydło jak wrak […]

Przeczytaj więcej O #210205

#210204

Mówisz: oj dobrze, wyszedłem z Egiptu Ale czy Egipt całkiem wyszedł z ciebie? To jest tak jakby Bóg nam nie dał skryptu I na porażki nasze patrzył z nieba Bujda! Czytałem ten skrypt i potwierdzam Jest! Stron ma dużo, lecz proszę, już streszczam: Kocham cię. Serce masz jednak jak twierdza Sam nie dasz rady, bo […]

Przeczytaj więcej O #210204

#210203

Za mną do windy wszedł facet, stękając Wcisnął guziczek z liczbą jeden, z lekkim Wahaniem. Do pierwszego dojeżdżając, Już wcisnął drugie palcem swoim lepkim Po drugim – trzecie i tak dalej. Wariat? Ja nic, ja stoję, ja i tak dojadę Na samą górę, mnie moment nie zbawia Ja sobie go rozwiążę jak szaradę Typowy przykład […]

Przeczytaj więcej O #210203

#210202

Znajomy rozwiódł się z żoną – jak to? Znajomy kumpla nienawidzi – czemu? Znajomy ostro mówi, a nie gładko Znajomy nie chce ufać znajomemu Ja tutaj żadnej recepty nie podam Ja na sędziowskim nie usiądę krześle Nikt takiej władzy mi nie dał i woda Sodowa, no… jeszcze ze mną jest nieźle Tylko dlaczego tak ciężko […]

Przeczytaj więcej O #210202

#210201

Z wielu powodów wolę siać nadzieję Zamiast zwątpienia. Tak jak wolę obiad Zamiast być głodnym. Ale jeść kamienie? To już jest dno. To dna ostatni objaw Karmi się każdy tym, co sobie znalazł Lub właśnie nie. Nie karmi, lecz zapycha Ja nie mam złudzeń, kiedy znów zawrzała Bitwa o umysł mój, a pusta micha Jest […]

Przeczytaj więcej O #210201

#210131

Lepiej rozprzestrzeniać kiłę Niż obrobić komuś tyłek Lepiej z majtek okraść świekrę Niż Małgośce opchnąć sekret Lepiej własne sprzedać akty Niźli o kimś “stwierdzać fakty” Lepiej gnojom przyznać rację Niż szeptane grzać sensacje

Przeczytaj więcej O #210131

#210130

W podstawówce – oj bój się – mówili – W liceum już tak dobrze nie będzie A w liceum – uważaj – mówili – Na studiach już tak lekko nie będzie A na studiach – ostrzegam – mówili – Oj w pracy już tak prosto nie będzie W pracy emeryturą straszyli A potem (to was […]

Przeczytaj więcej O #210130

#210129

Oj się kochałem w dziewczynach kochałem Ostentacyjnie to może nie ale Tak to biegałem za nimi biegałem I zawsze włosy upięte niedbale Chciałem w dłoń ująć, posiąść, chwycić czule Jak przepowiednię gdzieś z prorockiej księgi Dziś wciąż dla żony gram tę uwerturę Po co? Nie zgadnie nawet umysł tęgi Po prostu – chcę. I mogę. […]

Przeczytaj więcej O #210129

#210128

Chciałbym rozpuścić myśli z przyjemnością Jaką myśliwy ma, puszczając charty Warunek pierwszy znam, więc z gorliwością Precz z tym co z mózgu robi mi ser tarty Ale akurat życie tak układa Że cały dzień z maleństwem tkwię w ramionach Więc czy się budzi, czy też w sen zapada – Myśli w pieleszach, ja w niemocy […]

Przeczytaj więcej O #210128