Dziwny, dziecinny, dorosły Jaś

Wpis o tym, jak przypomnieć sobie, że się jest dorosłym i jakie to fajne. Mlaskałem jeszcze ze smakiem na myśl o burgerze „Jaś”, którego dostałem w „Jasiu i Małgosi” – na Jana Pawła. W głowie symbolicznie zaszumiał beczkowy żywiec, spożywany w towarzystwie M., który opowiadał o Portugalii i swoich zaręczynach. Prawdopodobnie nie smakowałby mi, gdyby

Przeczytaj więcej