Spieprzaj dziadu

Czytałem o klęsce głodu w Sudanie. Zadałem sobie pytanie: co mogę zrobić? Niestety przeczytałem też pierwszy pod tekstem komentarz – obrzydliwy. Ktoś pisał, że tak, przykro, ale czy oni się tam nie lenią? Krótko mówiąc: mają za swoje, było się tak nie rozmnażać. Czy już tak bardzo brak wyobraźni i wiedzy, żeby wziąć pod uwagę […]

Przeczytaj więcej O Spieprzaj dziadu

Zwisa i powiewa

– Miałeś to już dawno zrobić. – No wiem… – I co z tego, że wiesz? Wiesz, a nic z tym nie robisz. Słyszałeś to powiedzenie:  lepiej wiedzieć mniej i coś zrobić, niż wiedzieć więcej i nie zrobić nic. Mogę wiedzieć dużo na temat jakiejś książki. Mogę przeczytać ją i wszystkie komentarze i recenzje, pójść na spotkania autorskie […]

Przeczytaj więcej O Zwisa i powiewa

Mogę czasem wymiękać

Napotykam nieraz w Piśmie werset zachęcający, choć pozornie bezlitosny. W księdze przypowieści Salomona napisano: Jeśli zwątpiłeś w dniu niedoli – wątłą jest twoja siła (Przyp.Sal. 24:10, NBG) Zdanie zaczyna mnie zachęcać, kiedy odwrócę jego sens: Jeśli (dopóki) nie zwątpiłeś w dzień niedoli – mocna jest twoja siła. Ten „dzień niedoli” mógł być dawniej – przetrwałem […]

Przeczytaj więcej O Mogę czasem wymiękać

Poważny – nie znaczy skomplikowany

Prostota i prostactwo. To pierwsze uwielbiam, drugiego nie toleruję, jak pewnie większość z was. Jak rozróżnić te dwa – oto prosty sposób. Słuchajcie, bo wygłaszam poważne rzeczy, a me usta otwierają się na to, co proste. (Przyp. Sal. 8:6, NBG) Otóż to, co poważne, nie musi być skomplikowane. Bo jest proste. Adresatem przysłów Salomona jest […]

Przeczytaj więcej O Poważny – nie znaczy skomplikowany

Nie wytrzymam na wolności

Dzisiaj nic nie napiszę „do słuchu”. Nie mam bon motu, puenty i „kredą w kominie” (choć lubię). Ale tylko parę myśli dręczących na temat wolności. Żeby się może komuś udzieliło. Przeczytałem:  Ale oni, nasi przodkowie, hardzie czynili; usztywnili swój kark i nie słuchali Twoich nakazów. Owszem, nie chcieli słuchać oraz nie wspominali Twoich cudów, które […]

Przeczytaj więcej O Nie wytrzymam na wolności

Margines błędu

Byłem ostatnio na warsztatach perkusyjnych z Cezarym Konradem – znanym muzykiem, który nie szczędził nam – uczestnikom – różnych zabawnych i pouczających anegdot. Opowiadał na przykład: – A teraz bez tego. – Powiedział Zbyszek Namysłowski i zasłonił, prawie oparł się o mój ride. – Ale jak to? – Pomyślałem. – No trudno, pewnie wie, co […]

Przeczytaj więcej O Margines błędu

Odbieram dobre wychowanie

Dziś nieźle pogrzebałem, wybebeszyłem tekst polski, angielski i hebrajski. Wszystko po to, żeby pojąć coś bardzo ważnego, przynajmniej dla mnie. Pytam: po co to wszytko, to czytanie Biblii (zgodnie z planem w lutym skończę czytać całą!). Po co się tego uczyć, interesować? Podpowiedź mam u Salomona. W pierwszym rozdziale (w.3) jego „przypowieści / przysłów” jest […]

Przeczytaj więcej O Odbieram dobre wychowanie

Nie bądź karkiem

Kiedy czytam w Biblii po raz kolejny „lud twardego karku”, to przed oczyma staje mi grupa przypakowanych dresiarzy gdzieś w lesie na ustawce. Kto to jest „kark” – wiadomo: gość słusznej postury, bez szyi, za to, właśnie, z wielkim karkiem, przy którym głowa zdaje się być karłowatą, bezmózgą wypustką. Z kimś takim większość z nas […]

Przeczytaj więcej O Nie bądź karkiem

Ja jestem posiadłością

Wyobraźmy sobie, jak mąż mówi do żony: – Nie będziesz chodzić do pracy, ja będę twoją pracą. – U, szokujące, aż się w głowie kręci. Dobrze, bo podobne słowa wypowiedział Bóg i… warto na świeżo nad nimi pomyśleć. Na wygnaniu babilońskim prorok Ezechiel ma wizję odbudowanej Świątyni, miasta (Jeruzalem) i nowego podziału ziemi Izraela na […]

Przeczytaj więcej O Ja jestem posiadłością