Najbardziej kochają ex-

| Dodaj komentarz

Ex-dłużnicy kochają najbardziej. Tak działa wdzięczność. Szokujące jest jednak to, że wdzięczność jest wyborem, a nie pojawia się z automatu. Wdzięczność jest furtką do raju. Rzadko zdarza się, żeby ktoś darował nam długi. Chyba dlatego nie doceniamy łaski. Wszyscy chcemy być honorowi, przynajmniej we własnych oczach. Nikt nie lubi być dłużnikiem. A jeśli już ktoś […]

Czytaj dalej »

Zajmę się Wami

/ | Dodaj komentarz

Zajmę się Wami i tym, jak was traktowano w Egipcie – mówi Bóg do Mojżesza z płonącego krzewu (Wj 3:16). Wielokrotnie dochodziłem do ściany w rozmowach z ludźmi niewierzącymi (Jezusowi) – słyszałem: – Mi to jest niepotrzebne, to zbawienie, o którym mówisz. – (To w najbardziej delikatnej wersji, zupełnie nie agresywnej). Ja na to odpowiadam […]

Czytaj dalej »

Jaka prawda, taka gnoza

/ | Dodaj komentarz

WIEMY, co trzeba robić, żeby nie dać się nikomu zniewolić. Co robić, żeby inni „mogli mi naskoczyć”? WIEMY. Wyrażamy to w sposób wyrafinowany lub prostacki: odwalcie się. Tymczasem droga do prawdziwej wolności jest inna. „Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli”. – Spotyka się ten werset w wielu momentach takich, gdy ktoś przepycha swoją tezę, a […]

Czytaj dalej »

Królestwo jak rzeka

/ | Dodaj komentarz

Przedwczoraj odbyła się na Atlas Arenie w Łodzi impreza pod nazwą „ChwałaMu!” zorganizowana z rozmachem przez służbę Marcina Zielińskiego, za aprobatą i z udziałem abp. Grzegorza Rysia. Wydano niemałe pieniądze, żeby obsłużyć 10 tysięcy ludzi, którzy jak jedna rodzina w olbrzymiej hali widowiskowej przez 6 godzin uwielbiali Boga. Profesjonalna oprawa muzyczna i wizualna może cieszyć […]

Czytaj dalej »

Mądry smakosz

/ | Dodaj komentarz

czyli jak się cieszyć obrączką przez 10 lat Wśród znajomych mam sporo osób, które powiedzą z półuśmieszkiem mędrca, że „dziesięć” to dopiero dobry początek. Mam nadzieję, że tak jest. Z drugiej strony, obiegowo wspomina się o krytycznych dwóch lub siedmiu latach. Bez względu na czas, jaki upłynął od ślubu, warto być mądrym smakoszem małżeństwa. Dziesiąta […]

Czytaj dalej »

Daj się zbadać

| Dodaj komentarz

Dawid pisze: „osądź mnie, Panie! Postępowałem nienagannie” (Ps 26).Skoro postępował nienagannie, to po cóż Pan ma go sądzić?Czy Dawid chce się przechwalać, że nawet Bóg nie znajdzie u niego wady i grzechu?Nie, na pewno nie. Nie pisałby przecież w tym samym Psalmie na końcu:„Wykup mnie i nie skąp miłosierdzia” albo: „Nie zabieraj mojej duszy wraz […]

Czytaj dalej »

Kochany, nie osądzaj się

/ | Dodaj komentarz

Człowieku, kto cię osądza? Bóg cię osądza? Nie. Chrześcijanie? Rodzice? Przyjaciele? Wrogowie? Kto cię osądza? To wszystko betka. Najgorsze, powiem ci, jest osądzanie siebie samego. Od czasów Jezusa jest to szczególnie dojmujące. On jest światłem – można w to wskoczyć albo unikać. Kto unika, sam już siebie osądził, bo nie przyjął łaski. Ludzie-twardziele kpią z […]

Czytaj dalej »

Tajemnica wiatru

| Dodaj komentarz

Rozmowa Nikodema z Jezusem (Jn 3) jest warta twojej godziny rozważań. Kryją się tam perełki. Jedną z nich (dla mnie) jest fakt, że Jezus odpowiada jakby nie na temat Nikodemowi, a to pierwsze zdanie dotyczy Jego ulubionego tematu: Królestwa. Zaskakujące jest też to, że owego Królestwa nie możesz zobaczyć, dopóki nie narodzisz się na nowo […]

Czytaj dalej »

Jak wspominać zmarłych

/ | Dodaj komentarz

Przeczytałem wspomnienia o pewnym wspaniałym człowieku, który odszedł. Człowiek ten wierzył w Jezusa i był bardzo dobry. Jednak tylko to drugie pojawiło się w tych opublikowanych wspomnieniach. Szkoda. Dlaczego? Bo w życiu nie chodzi o to, żeby być dobrym człowiekiem. Albo: nie chodzi o to, by nikogo nie krzywdzić. Gdyby tak było, to „dobrzy ludzie” […]

Czytaj dalej »

Cel uświęca wskazówki

| Dodaj komentarz

Już taką mam ambicję, aby nawet z najgorszych swoich potknięć jakąś naukę wyciągnąć. Jakich potknięć? Przykład: dzisiaj wdepnąłem w dyskusję internetową, gdzie mój oponent dowodził nieprawdziwości tekstów biblijnych oraz kwestionował autorstwo niektórych ksiąg Nowego Testamentu. Ja dowodziłem czegoś przeciwnego, ale ostatecznie nikt nikogo nie przekonał. Bogu dzięki, dyskusja była kulturalna. Oderwałem się od niej. Wyłączyłem […]

Czytaj dalej »

Aż do dnia

| Dodaj komentarz

Świt zastał mnie w moim łóżku Zwiniętym w planety rożku Nic, nikogo nie chciałem, nie dziś Zimna przestrzeń pozwoli mi śnić Dalej śnić trudne sny Bierz, daj i żyj – wszystko warto Mówili: graj każdą kartą Podniesionych rękawic mam dość Wszystko dobrze dopóki jest Ktoś Który jest, który jest Powiedz mi pokaż się przybliż najbliżej […]

Czytaj dalej »

Miłość ponad śmierć

/ | 2 komentarze do Miłość ponad śmierć

Olśniło mnie. Objawienie? Tak, przebłysk, cudowne zrozumienie jak pstryczek-elektryczek. Odpowiedź na pytanie: jak pokonano śmierć? Należy się cofnąć do samego początku, do miejsca pierwszego kuszenia. Wyobraź sobie siebie w raju. Czujesz się kochany. Nawet nie specjalny, szczególny, bo nie masz porównania. Jesteś jedyny, ale nie sam, jesteś wolny, ale… otoczony! Drzewami! Mnóstwo drzew. Nazywasz je […]

Czytaj dalej »

No dawaj, nie bój się

| Dodaj komentarz

Co się stanie, kiedy pozbędziemy się wszystkich lęków? Z wyjątkiem tych zdrowych – przed nadjeżdżającym tramwajem itp. Bez lęków pojawia się hojność i miłość. Nie bój się, tylko wierz! Te słowa wypowiedział Jezus do Jaira, gdy dotarła wiadomość o śmierci. Odczytywałem to zawsze jak wstrząs defibrylatora – Jezus ratuje to, co już w Jairze umiera: […]

Czytaj dalej »

Kłopoty z dziurą

| Dodaj komentarz

Lubię oglądać meczyki, skróty, gole, zestawienia, najlepsze akcje, kiwki, momenty i w ogóle… Lecz w tym wszystkim jest jedna wspólna cecha, dewiacja! I zapala się ostrzegawcza lampka, jedno słowo: instant. Dlaczego nie obejrzę całego meczu? Jakże dawno tego nie robiłem! No bo co? Szkoda czasu. Dobrze, ale nie byłoby szkoda, gdybym obejrzał z kimś Lepiej? […]

Czytaj dalej »

Życica czy pszenica

| Dodaj komentarz

Przy odrobinie szczęścia, wychodząc poza small-talk, czy – jak to się mówi nad Wisłą – gadki-szmatki, dowiesz się, że ludzie szukają sensu życia i szukają duchów. Nawet swojego własnego ducha. Czują, że jak dobrze pogrzebią, to głębiej, pod ciałem i po śmierci coś… jest! Bóg – ten prawdziwy i jedyny – daje się znaleźć. Daje […]

Czytaj dalej »

Zgorszenie i inne przeszkody

/ | Dodaj komentarz

– Zawsze wierzyłem w Boga, ale byłem od niego daleko. – Takie wypowiedzi często powtarzają się w opowieściach ludzi, którzy się nawrócili i zaczęli nowe życie, od zera, z Jezusem i dla Niego. Po pierwsze, to dowód na to, że nie powinniśmy określać ludzi, którzy nie chodzą do kościoła, jako „niewierzących”. To jest nieuczciwe i […]

Czytaj dalej »

Sprawdź Baranka

/ | Dodaj komentarz

Emanuel, autor audycji „Drzewo Oliwne” zwrócił moją uwagę na fakt, że Jezus przybył do Jerozolimy na kilka dni przed swoją śmiercią – w czasie, kiedy żydowskie rodziny musiały sobie „zorganizować” baranka, którego zabiją cztery dni później, przed świąteczną kolacją, uporządkowaną nakazami Tory i tradycją święta Pesach. Przez wieki rokrocznie wypełniano ten nakaz – baranek lądował […]

Czytaj dalej »

W czterech ścianach

| Dodaj komentarz

Nie jestem zwolennikiem siedzenia w domu. Zacząłem na coś chorować, zanim to się stało modne. Tak sobie żartowałem ze znajomymi. Zresztą to prawda. Tak było. Poszedłem na zwolnienie w pierwszych dniach marca. A potem to szaleństwo z kwarantanną. No, siedzę. Każą, to siedzę. Odczuwa się społeczną presję. Idziesz do sklepu – wszyscy jakby bykiem patrzą. […]

Czytaj dalej »

Rusz się, pociesz się

| Dodaj komentarz

Kiedy coś złego dzieje się moim dzieciom, to co robią? Na ogół wcale nie biegną do mamy czy do taty. Rozdzierają ryjek i czekają (chyba), aż ktoś przyjdzie, a najlepiej w te pędy przybiegnie i uratuje świat. Różnie to wygląda: czasem przytuli, czasem pocałuje, pomasuje, zapyta i wysłucha, co się stało, czasem nazywa emocje, opisze […]

Czytaj dalej »

Byłem, ale się zmyłem

/ | Dodaj komentarz

Znam ludzi, którzy wydawali się zainteresowani wiarą. Po dłuższej rozmowie zaczynali mnie jednak atakować. Pogardzali mną, wyzywali, poniżali. Reagowałem łagodnie, ale cóż z tego? Pozostawała mi (marna) pociecha, że jestem prześladowany dla Słowa bożego. Czy rzeczywiście? Coś mi nie pasowało. Wcale nie byłem prześladowany. To nie ich wina. To mój błąd. Mówiłem za dużo. Jak […]

Czytaj dalej »

Mój brat, mój wróg

/ | Dodaj komentarz

Jedziemy rowerami. Fi. pędzi. Pozwalam mu pędzić, nauczył się już zatrzymywać we właściwym miejscu i czekać. Ale tym razem… – Filo, zaczekaj! – Krzyczy U. – Zaczekaj, chcę ci coś powiedzieć! Fi. pędzi dalej, stanął wreszcie, nieco dalej. Ale jest już za późno. U. podnosi raban. Okazuje bezbrzeżne oburzenie i strzela teatralne miny. Łez tylko […]

Czytaj dalej »

Jesteś legendą

/ | Dodaj komentarz

Jeśli odbierzesz człowiekowi ziemię, krewnych i dom ojca, to nie zostanie mu nic. Może to nieco archaiczne, dzisiaj są substytuty… Ale przyjmijmy, że dla człowieka epoki brązu to było wszystko, co mógł mieć lub oddać. Wszystko poświęcić – dla… czego? „Wyjdź ze swojej ziemi, zostaw swoich krewnych i dom swojego ojca i idź do ziemi, […]

Czytaj dalej »

Bardzo krótko

| Dodaj komentarz

Msza skończyła się. Panowie w czarnych garniturach wynieśli trumnę. Wkładali ją do auta. Wsłuchany w muzykę, rozejrzałem się po obecnych w kaplicy. Wszyscyśmy mieli miny takie niewyraźne. A przecież… Po pierwsze, pożegnaliśmy właśnie Babcię Z., o której można by sądzić, że spotkamy ją w niebie. I to z dużą pewnością. Po drugie, ksiądz wygłosił wręcz […]

Czytaj dalej »

Sytuacja kryzysowa

| Dodaj komentarz

– Chcecie pójść, pojechać na hulajnodze, na rowerze, autobusem, czy samochodem? – Ojej, taki wybór? – Dziwi się An. – A czemu nie. – Rowerem! – Fi. – Hulajnogą! – U. – To ja pójdę z wami piechotą. Ruszyliśmy. To znaczy ja z U. Synek coś znów wymyślił i stał pod klatką. Wymyślał nowy silnik […]

Czytaj dalej »