Biblia w 65 słowach

Popularny w internecie skrót TL;DR („tool long; didn’t read” – „za długie; nie doczytałem”) coraz częściej określa podejście ludzi do jakiejkolwiek treści dłuższej niż sto słów. Nie dotyczy to tylko młodych.

Z jednej strony to chore (coraz trudniej przekazać dłuższe, cenne historie), z drugiej – to zdrowy odruch (informacji jest tyle, że trzeba wybierać i skracać).

A co, jeśli chcielibyśmy przepisać całą Biblię na nowoczesny język TL;DR? Natknąłem się na jedną z takich propozycji. Jednych może to śmieszy, a innym… cóż, może się przyda:

KSIĘGA RODZAJU
Bóg: No dobra, wy dwoje, nie róbcie jednej rzeczy. A co do reszty, bawcie się dobrze.
Adam i Ewa: Dobra.
Szatan: Powinniście zrobić tę rzecz.
Adam i Ewa: Dobra.
Bóg: Co się stało?!
Adam i Ewa: Zrobiliśmy tę rzecz.
Bóg: O, ludzie…
RESZTA BIBLII
Bóg: Jesteście moim ludem, nie możecie robić tych rzeczy.
Ludzie: Nie będziemy!
Bóg: Dobrze.
Ludzie: Zrobiliśmy.
Bóg: O, ludzie…

W tym westchnieniu zawiera się coś więcej, niż zawód. Jest też zapowiedź sądu, ratunku, odnowienia i panowania, i cała paleta emocji. W tym westchnieniu zawierają się setki biblijnych historii, ale też historia moja i twoja. TL;DR?

Autor: jpz2

Powiązane posty: