Biała flaga

Gdzie oni są, gdzie wszyscy moi gnębiciele ele ele ele…?! 

Tak oto sprofanowałem tekst Grzegorza Ciechowskiego. W „Białej fladze” Republiki byli dawni przyjaciele, którzy zdradzili ideały młodości.

Tu jest inna „biała flaga”; którą podnoszą gnębiciele, wrogowie… czyi? Moi, tak. W jakim sensie? Weźmy fragment księgi Izajasza:

Oto się zawstydzą i będą pohańbieni wszyscy, którzy pałają gniewem przeciw tobie; twoi przeciwnicy obrócą się w niwecz i wyginą. Będziesz ich szukał – ale nie znajdziesz, tych ludzi twojej zwady. Mężowie, którzy cię chcieli zwalczyć, będą jak nicość i marność. (Iz. 41:11-12, NBG)

I ciekawe, że zaraz później (Iz. 42:3) jest mowa o Tym, który ten ratunek przyniesie, o Jezusie – Mesjaszu:

Nadłamanej trzciny nie złamie i tlącego się knotu nie zgasi; według prawdy rozniesie sąd.

I jak to wyglądało w praktyce? Izrael był tą trzciną nadłamaną i tlącym knotem? Tak. Ale czy Jezus obrócił w niwecz, pohańbił i zawstydził Rzym – pogańskiego okupanta? Czy o to chodziło? Przypominam sobie tę scenę, gdy Jezus mówi „kto jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamień”…

A Jezus podniósł się i nie widząc nikogo oprócz tej kobiety, powiedział do niej: Kobieto, gdzież są ci, którzy cię oskarżali? Nikt cię nie potępił? (Jan 8:10, PUBG)

I oto wszystko „nie tak”; faryzeusze, to jest ci uciskani przez wroga, nagle sami stają się oprawcami. A nie byli strażnikami prawa i sprawiedliwości? Gdzie jest zapowiadany sąd? Sąd się odbył. Jezus nie tuszował prawdy o prostytutce. A prawda, tj. światło są równoznaczne z sądem.

Wyrok też był jasny. Zabrakło tylko egzekucji. I to jest dokładnie to, co przeżywam ja i każdy inny człowiek, który zaufał Jezusowi; ulga, bo cudownie stało się tak, że zostałem ułaskawiony. Mój oskarżyciel, gnębiciel wywiesił białą flagę. Po prostu odszedł. Zniknął. Szukałem go, ale nie znalazłem.

Ten, który przemawiał przez usta innych albo wprost w mojej głowie szeptał katalog moich grzechów, zamilkł. Żeby to się stało, musiałem zrobić tylko jedno; stojąc jak tamta prostytutka, usłyszeć głos Bożego „Wybrańca”: „I ja ciebie nie potępiam. Idź i już więcej nie grzesz”.

Autor: jpz2

Powiązane posty: