Bez sensu

– Tato, musisz mi zrobić samolocik!
– Z takiej wielkiej kartki? – Biorę do ręki arkusz A3 przyniesiony przez Fi.
– Tak.
– Ale wiesz, że to będzie taki wieeelki samolot?
– No… To zrób taki średnio-mały.
– Średnio-mały? Hm… to może z takiej? – Akurat pod ręką była kartka A5.
– Tak, z takiej zrób mi średnio-mały…
– Filo, a nie chcesz siku przypadkiem?
– Nie… – Rzuca prędko, przebierając nogami. – No więc z takiej kartki mniejszej zrób mi średnio-mały samolot, tylko zrób go… – Fi. cały czas przestępuje z nogi na nogę. – …zrób go tak idealnie, szybko i… i… i bez sensu! – Pobiegł do toalety.
Już chciałem powiedzieć, że to jak w tym dowcipie firmowym: moje usługi są szybkie, tanie i dobre – wybierz dwa. No więc jak ma być idealnie i szybko, to musi wyjść drogo. Ale „bez sensu”?! No, czeski film! Zrobiłem ten samolocik, idealnie i szybko. I nawet to opisałem, bez sensu.

«
»
Autor: jpz2

Powiązane posty: