Będziesz mój

Układamy klocki z dziećmi. Skończyła się płyta. Włączyłem radio. Ostatnio ktoś mnie zapytał: to wy w domu jeszcze słuchacie płyt?! A nie spotifaja i innych takich? Ano tak, płyt. No i radia. Kiedy na Dwójce nie podchodzi mi akurat muzyka, przeskakuję między stacjami i… nic mi się nie podoba. No ale niech tam będzie, Anna Jantar. Obleci, więc leci.

Będziesz mój, mój… ty jeszcze nie wiesz o tym, że
będziesz mój, mój… i tak się stanie, chcesz czy nie, chcesz czy nie…

– Zawsze mnie śmieszyła ta piosenka. – Komentuję od niechcenia.
– A teraz już cię nie śmieszy? – Przytomnie dopytuje Fi.
– Ha ha ha ha… Filu, to się nadaje na bloga. – Zapewniam go, kiedy już przestałem się śmiać. Fi. cieszy się, że powiedział coś bardzo śmiesznego, chociaż nie rozumie jeszcze kontekstu. Nie szkodzi.

Autor: jpz2

Powiązane posty: