Kochany, nie osądzaj się

/ | Dodaj komentarz

Człowieku, kto cię osądza? Bóg cię osądza? Nie. Chrześcijanie? Rodzice? Przyjaciele? Wrogowie? Kto cię osądza? To wszystko betka. Najgorsze, powiem ci, jest osądzanie siebie samego. Od czasów Jezusa jest to szczególnie dojmujące. On jest światłem – można w to wskoczyć albo unikać. Kto unika, sam już siebie osądził, bo nie przyjął łaski. Ludzie-twardziele kpią z […]

Czytaj dalej

Tajemnica wiatru

| Dodaj komentarz

Rozmowa Nikodema z Jezusem (Jn 3) jest warta twojej godziny rozważań. Kryją się tam perełki. Jedną z nich (dla mnie) jest fakt, że Jezus odpowiada jakby nie na temat Nikodemowi, a to pierwsze zdanie dotyczy Jego ulubionego tematu: Królestwa. Zaskakujące jest też to, że owego Królestwa nie możesz zobaczyć, dopóki nie narodzisz się na nowo […]

Czytaj dalej

Jak wspominać zmarłych

/ | Dodaj komentarz

Przeczytałem wspomnienia o pewnym wspaniałym człowieku, który odszedł. Człowiek ten wierzył w Jezusa i był bardzo dobry. Jednak tylko to drugie pojawiło się w tych opublikowanych wspomnieniach. Szkoda. Dlaczego? Bo w życiu nie chodzi o to, żeby być dobrym człowiekiem. Albo: nie chodzi o to, by nikogo nie krzywdzić. Gdyby tak było, to „dobrzy ludzie” […]

Czytaj dalej

#210209

| Dodaj komentarz

W Pismach twój tron opisują tak pięknie Jakby nie mogli znaleźć odpowiednich Słów – stali niemi bo ich serce mięknie Z zachwytu. Tak autorzy przepowiedni W bojaźni piszą pospiesznie swe wizje Ja nic nie piszę, bo widzeń wciąż szukam Lecz że w widzeniu uzyskam precyzję To wiem – gdy oczy strumień łez mi spłukał A […]

Czytaj dalej

#210208

/ | Dodaj komentarz

Bardzo się dobrze składa, bardzo dobrze Że Pani mi się tutaj spowiada Swoją historią raczy mnie szczodrze Ja jestem na to łasy (to nie wada) Gdy zaufaniem mnie darzy ktoś, to mi Pochlebia. Zwłaszcza, że to tylko do mnie A zresztą nawet gdyby to potomni Kiedyś odkryli… Prowadzę się skromnie A propos (jeszcze w słowo […]

Czytaj dalej

#210207

/ | Dodaj komentarz

Lepiej skleić stołek z sera Niż holować marudera Lepiej papę zimą zrywać Niż gderacza uszczęśliwiać Lepiej bańki na nos stawiać Niż na pałę świat naprawiać Lepiej łajno kłuć patykiem Niż się kłócić z lunatykiem

Czytaj dalej

#210206

| Dodaj komentarz

Spójrz: sekret wypływa z butelki Gdy się ktoś dobrego napije wina Obraz jego wnętrza wyraźny i wielki Staje się. Najlepiej to zna rodzina Gdyby to wino zmienić, jak apostoł radzi W Bożego Ducha? – Spijmy się nim razem! Nie smucąc się już tym co we mnie ci wadzi Lecz ciesząc “prawdą” gdy jestem “pod gazem”

Czytaj dalej

#210205

/ | Dodaj komentarz

Raczej zarażać a nie zrażać chciałbyś Zarazą śmiechu, wdzięczności i szczęścia I nie przerażać się, no nie bać żaby Odrodzić duszę lecz nie przez zaklęcia Zaklęć odradzam, resztę – popieram Nie drżeć przed batem, ale drżeć z kochania Na słowo “miłość” niektórym się… zbiera Ależ to zło, gdy kochać ktoś zabrania Stoi straszydło jak wrak […]

Czytaj dalej

#210204

| Dodaj komentarz

Mówisz: oj dobrze, wyszedłem z Egiptu Ale czy Egipt całkiem wyszedł z ciebie? To jest tak jakby Bóg nam nie dał skryptu I na porażki nasze patrzył z nieba Bujda! Czytałem ten skrypt i potwierdzam Jest! Stron ma dużo, lecz proszę, już streszczam: Kocham cię. Serce masz jednak jak twierdza Sam nie dasz rady, bo […]

Czytaj dalej

#210203

| Dodaj komentarz

Za mną do windy wszedł facet, stękając Wcisnął guziczek z liczbą jeden, z lekkim Wahaniem. Do pierwszego dojeżdżając, Już wcisnął drugie palcem swoim lepkim Po drugim – trzecie i tak dalej. Wariat? Ja nic, ja stoję, ja i tak dojadę Na samą górę, mnie moment nie zbawia Ja sobie go rozwiążę jak szaradę Typowy przykład […]

Czytaj dalej

#210202

| Dodaj komentarz

Znajomy rozwiódł się z żoną – jak to? Znajomy kumpla nienawidzi – czemu? Znajomy ostro mówi, a nie gładko Znajomy nie chce ufać znajomemu Ja tutaj żadnej recepty nie podam Ja na sędziowskim nie usiądę krześle Nikt takiej władzy mi nie dał i woda Sodowa, no… jeszcze ze mną jest nieźle Tylko dlaczego tak ciężko […]

Czytaj dalej

#210201

| Dodaj komentarz

Z wielu powodów wolę siać nadzieję Zamiast zwątpienia. Tak jak wolę obiad Zamiast być głodnym. Ale jeść kamienie? To już jest dno. To dna ostatni objaw Karmi się każdy tym, co sobie znalazł Lub właśnie nie. Nie karmi, lecz zapycha Ja nie mam złudzeń, kiedy znów zawrzała Bitwa o umysł mój, a pusta micha Jest […]

Czytaj dalej

#210131

| Dodaj komentarz

Lepiej rozprzestrzeniać kiłę Niż obrobić komuś tyłek Lepiej z majtek okraść świekrę Niż Małgośce opchnąć sekret Lepiej własne sprzedać akty Niźli o kimś “stwierdzać fakty” Lepiej gnojom przyznać rację Niż szeptane grzać sensacje

Czytaj dalej

#210130

/ | Dodaj komentarz

W podstawówce – oj bój się – mówili – W liceum już tak dobrze nie będzie A w liceum – uważaj – mówili – Na studiach już tak lekko nie będzie A na studiach – ostrzegam – mówili – Oj w pracy już tak prosto nie będzie W pracy emeryturą straszyli A potem (to was […]

Czytaj dalej

#210129

/ | Dodaj komentarz

Oj się kochałem w dziewczynach kochałem Ostentacyjnie to może nie ale Tak to biegałem za nimi biegałem I zawsze włosy upięte niedbale Chciałem w dłoń ująć, posiąść, chwycić czule Jak przepowiednię gdzieś z prorockiej księgi Dziś wciąż dla żony gram tę uwerturę Po co? Nie zgadnie nawet umysł tęgi Po prostu – chcę. I mogę. […]

Czytaj dalej

#210128

/ | Dodaj komentarz

Chciałbym rozpuścić myśli z przyjemnością Jaką myśliwy ma, puszczając charty Warunek pierwszy znam, więc z gorliwością Precz z tym co z mózgu robi mi ser tarty Ale akurat życie tak układa Że cały dzień z maleństwem tkwię w ramionach Więc czy się budzi, czy też w sen zapada – Myśli w pieleszach, ja w niemocy […]

Czytaj dalej

#210127

/ | Dodaj komentarz

Zapachem dziecka jest nowość i spokój Tak, spokój. Cisza w mleko matki wszyta I ta prostota rzeczy – światło w oku Przez które świata zasady odczyta I ramię ojca ujmując niezgrabnie Ten zapach na mnie zostawi ukradkiem – Jeśli ode mnie zaraz nie odpadnie Będę go słuchał kiedyś, będąc dziadkiem Lecz po co czekać żółtych […]

Czytaj dalej

#210126

/ | Dodaj komentarz

Wciąż jestem w wieku gdy mi wolno myśleć Że trochę więcej zdziałam niż dotychczas Nie chcę tym ego paść, jak pasłem zwykle Snami o szwindlu w białych rękawiczkach Drodze na skróty – do wiedzy i sławy Lub do miłości, do władzy. A zresztą Taki już wiek mój że do każdej sprawy Mam wstęp. Po drodze […]

Czytaj dalej

#210125

/ | Dodaj komentarz

Mam wierzyć lekom czy też mocy Boga? Taki dylemat jaśnie współczesności Gdy lista leków coraz bardziej mnoga A wraz z nią puchnie spis dolegliwości Bokiem wychodzi mi uboczny efekt Medykamentów których Bóg nie stworzył Systemu zdrowia pogłębia się defekt Do ziół ktoś z Unii konserwanty włożył Problem zaczyna dotykać większości Nie garstki trudnych przypadków medycznych […]

Czytaj dalej

#210124

/ | Dodaj komentarz

Lepiej moczyć w kiblu nogę Niż być głuchym na przestrogę Lepiej gdy psy krew twą chłepcą Niż przyjaźnić się z pochlebcą Lepiej się z piranią bawić Niż szczerego kumpla spławić Lepiej w majtkach nosić gady Niż mądremu skąpić rady

Czytaj dalej

#210123

| Dodaj komentarz

Gdy dzień dostaje smak gorzkiego ziela Gdy ci się myli już fasolka z bobem Leć Hiobem! Gdy ością w gardle staje ci niedziela I gdy się zdaje jakbyś stał nad grobem Leć Hiobem! Gdy zegar kręci się jak wentylator Gdy próżny trud uczyni cię nierobem Leć Hiobem! Kiedy się zjawi pustki demaskator I ci się […]

Czytaj dalej

#210122

| Dodaj komentarz

Gdyby zostało mi piętnaście minut Życia, nie dzwoniłbym i nie wysyłał Żadnych pożegnań, a ten czasu kikut Bym wykorzystał prosto – wiersz udydłał Z Bogiem już jestem pojednany, nawet Jak ukochany syn Ojca się czuję I jako taki przed Nim stanę w nawie Świątyni nieba – tam podyskutuję Lub się pogapię, urzeczony, w kryształ Bezbrzeżny, […]

Czytaj dalej

#210121

| Dodaj komentarz

Bo moja żona właściwie jest inna Niż sobie to wyobrażałem. Ona Nie zbiera braw. A sławna być powinna I jest. Lecz tylko dla mnie – moja żona Ty – bo już nie ja – to miejsce zajmujesz W wierszu. Skórzany fotel w mojej duszy Ten honorowy – sens tych słów poczuje Ten tylko, w czyim […]

Czytaj dalej

#210120

| Dodaj komentarz

Nasz rząd ogłasza, że zabrania nosić Zielone czapki, a przy tym uznaje Czapki zielone za znak solidarności Z nieprzyjacielską armią. I się staje Że w mediach wrze, że jak to! Jak tak można Dzielić Polaków – na gorszych i lepszych? W ogóle: dzielić? Podłe! – Tak wielmożna Władza sprawiła, że powstał ten wierszyk Ja (bezczapkowiec […]

Czytaj dalej