#210128

Chciałbym rozpuścić myśli z przyjemnością
Jaką myśliwy ma, puszczając charty
Warunek pierwszy znam, więc z gorliwością
Precz z tym co z mózgu robi mi ser tarty

Ale akurat życie tak układa
Że cały dzień z maleństwem tkwię w ramionach
Więc czy się budzi, czy też w sen zapada –
Myśli w pieleszach, ja w niemocy konam…

Jak to przeżywać może matka, jak to,
Próżno odskoczni szukając gdziekolwiek
A może myśli kleją się inaczej matkom?

Może i ja powinienem w swej głowie
Wzniosłe idee gdzieś do śmieci machnąć?
Naprawdę wzniosły jest ten mały człowiek