#210122

Gdyby zostało mi piętnaście minut
Życia, nie dzwoniłbym i nie wysyłał
Żadnych pożegnań, a ten czasu kikut
Bym wykorzystał prosto – wiersz udydłał

Z Bogiem już jestem pojednany, nawet
Jak ukochany syn Ojca się czuję
I jako taki przed Nim stanę w nawie
Świątyni nieba – tam podyskutuję

Lub się pogapię, urzeczony, w kryształ
Bezbrzeżny, piękny, tęczowy… a tutaj?
Tutaj w “przedsionku” sklecę coś a vista

Tam, gdzie w modlitwach stoi jasna nuta
Na ziemski język przełożona – czysta
Może mi słabość tej chwili nie zbruka