#210121

Bo moja żona właściwie jest inna
Niż sobie to wyobrażałem. Ona
Nie zbiera braw. A sławna być powinna
I jest. Lecz tylko dla mnie – moja żona

Ty – bo już nie ja – to miejsce zajmujesz
W wierszu. Skórzany fotel w mojej duszy
Ten honorowy – sens tych słów poczuje
Ten tylko, w czyim sercu mur się skruszył

Gdy wnikał wgłąb osoby nie chcąc więcej
Znać siebie ale tylko tę przylgniętą
Skrajnie dokładnie, słodko i najpiękniej

Taką to wracam w siebie drogą krętą
Jak ktoś pijany wsparty na barierce
Jej bioder, ramion, czoła – pod mą ręką