#210118

Bo władza niedobra
Bo układy i spiskowcy
Bo co będzie jutro
Bo skąd tyle zła
Bo i tak nie ma sensu
Bo ja sobie poradzę
Bo ty mnie nie pouczaj
Bo jest mi smutno i co?
Bo jest mi dobrze, się odczep

Ja grzecznie potakuję, słucham
A gula rośnie i mury, łańcuchy
I kość niezgody, i kamień potknięcia
Ludzie! Jest źle, będzie gorzej
Może kto inny lecz ja
Słodzić nie będę, chyba tylko budyń
A tu – życie! i to jest właśnie
Powód, że mam odpowiedź jedną:
Jezus – jako żywy
Domagający się decyzji
W czas niepokoju. Więc chodź!
Bo ile z tego drzewa życia
Narwiesz – to twoje!