#210113

Jest taki łuk zwany tęczą, którego
Nikt nie potrafi sam zrobić
Bo nikt nie umie światła słonecznego
Wskrzesić, ani deszczem z góry ziemi zrosić

Prosta to sprawa, a jednak ja również
Rozkładam ręce w geście bezradności
Wiem tylko tyle, że czasem trudniej
Może być przyznać się do swej słabości

Gdy już się przyznam, wtedy tęcza sama
Jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki
Wychodzi jasno, dziwnie dobrze znana

Na wolnym ogniu skwierczą małe móżdżki
Niezdolne pojąć czemu nie zadziałał
Jakiś plan ludzki – krótkie kłamstwa nóżki