#210112

Bardzo się spieszy, tak jak chciał poeta,
Spieszy się nam kochać ludzi, wiadomo,
Którzy odchodzą. A ich biegu meta
Jest taka bliska, tak się kurczy grono,

Że ja w tym wszystkim staram się o jedno:
Czuwanie. Czuwać i nie spać, gotowym
Na każdy zakręt. Nie: gdy barwy zbledną,
Lecz dziś, gdy życie jest kwiatem różowym.

Robić to trudno, a przynajmniej smutno,
Kiedy się nie ma odwagi odchylić
Zasłony. Kiedy się nie ma na jutro

Nadziei – pewnej, co nie może mylić.
Gdzież “jutro”? Wieczność! – co jak wielkie płótno
Bóg nam rozciągnął, byśmy ją… wypełnili